Za granicą

Strażacy z Houston

Kategoria: Za granicą

Czym różnią się od polskich strażacy zza oceanu? Czy specyfika ich pracy jest inna, jakie przechodzą szkolenia? Zapraszamy w odwiedziny do Houston.

Houston to czwarte pod względem wielkości populacji miasto w Stanach Zjednoczonych. Zamieszkuje je ponad 2,1 mln ludzi, a aglomeracja Houston liczy około 6 mln mieszkańców. Miasto leży na południu stanu Teksas, 80 km od Zatoki Meksykańskiej, a jego powierzchnia jest około trzech razy większa od powierzchni Warszawy.

W 1836 r. dwóch pochodzących z Nowego Jorku braci postanowiło, że założy nowe miasto. Wykupili 26 km2 ziemi i na cześć ówczesnego prezydenta Teksasu Sama Houstona nazwali je jego nazwiskiem. W dwa lata później na terenie miasta powstaje pierwsza ochotnicza jednostka straży pożarnej – Protection Company No. 1. W 1859 r. funkcjonują już trzy remizy, wyposażone w wozy ciągnięte przez specjalnie przygotowane konie. Od 1895 r. wszystkie jednostki zostają przemianowane z ochotniczych na zawodowe. Pierwsza jednostka wybudowana po tym roku nosi numer 7, dziś mieści się w niej muzeum pożarnictwa. Wewnątrz budynku zachowano oryginalny wystrój i elementy wykończenia.

Obecnie w Houston funkcjonuje 98 jednostek, w tym jedna w porcie Houston – drugim co do wielkości w Stanach Zjednoczonych. Miasto ma własną akademię dla strażaków, mieści się na jego obrzeżach. Chroniony obszar jest podzielony na 22 dystrykty, a na jeden z nich przypada cztery, pięć jednostek. Każdy z dystryktów ma przydzielonego dowódcę – to odpowiednik oficera operacyjnego miasta. Odległości między jednostkami wynoszą 5-6 km.

Służba

Strażacy w Houston pracują w systemie czterozmianowym. Jedna zmiana trwa 24 godz. i są one oznaczone kolejnymi literami alfabetu: A, B, C, D. Grafik pełnienia służb nie jest tak regularny, jak w Polsce. Po dniu służby strażakom przysługuje dzień wolnego, po następnej służbie – kolejne pięć dni wolnych i cały cykl zaczyna się od początku. W Houston zatrudnionych jest około 4000 strażaków.

Sprzęt

Podstawowy pojazd, znajdujący się w prawie każdej jednostce, to samochód gaśniczy (obecnie jest ich 87). Jego obsadę stanowi dwóch ratowników, dowódca w najniższym stopniu oficerskim (odpowiednik polskiego młodszego kapitana) i kierowca/operator sprzętu. Każdy z członków załogi ma podstawowe przeszkolenie z udzielania pierwszej pomocy, wykraczające swoim zakresem poza to, jakie przechodzą strażacy w Polsce.

Drugim autem, który znajduje się w strażnicach jest drabina mechaniczna. W wielu miastach w USA drabiny są wyposażone w zbiornik z wodą o pojemności ponad 1000 l. W Houston jednak ich nie mają, dlatego też nazywane są przez wielu amerykańskich strażaków prawdziwymi drabinami. Standardowo mają wysokość 25-30 m, ale ich gabaryty znacznie przekraczają wymiary drabin używanych w Polsce, przez co pole ich pracy jest znacznie większe. Najczęściej spotykanym typem (83 pojazdy) są drabiny bez kosza, ma go obecnie zaledwie pięć pojazdów w Houston.

W mieście znajduje się także jednostka wyposażona i przeszkolona w zakresie ratownictwa chemicznego oraz jeden samochód dowodzenia i łączności. Na stanie są również lekkie samochody typu pickup ze zbiornikiem na ok. 300-400 l, wykorzystywane w przypadku małych pożarów śmietników czy trawy, dwa samochody wyposażone jedynie w aparaty oddechowe na wypadek dużych akcji oraz jeden pojazd gwarantujący klimatyzowane miejsce na odpoczynek dla strażaków biorących udział w długotrwałych akcjach.

Linie gaśnicze mają zazwyczaj średnicę 44 mm i zakończone są prądownicami typu turbo. Przy większych pożarach używane są węże 52 mm, łączone za pomocą połączeń gwintowych i zakończone prądownicą prostą. Zaopatrzenie wodne opiera się głównie na sieci hydrantowej. Węże służące do zasilania w wodę mają średnicę 125 mm i są łączone za pomocą złącza Storz. Kolory hydrantów świadczą o ich wydajności. Minimalna wydajność to około 1900 l/min przy ciśnieniu rzędu 5-6 barów.

Strażacy w Houston nie używają tradycyjnych niepalnych kominiarek, tylko kapturów wykonanych ze sztywnego, niepalnego materiału. Łączność podczas akcji jest prowadzona za pomocą specjalnych przekaźników przyłączonych do mikrofonu wbudowanego w maskę. Przekaźnik połączony jest z radiostacją.

Port w Houston chroni jednostka straży pożarnej podległa miastu. Dysponuje ona trzema łodziami gaśniczymi o zbliżonych parametrach. Każda z nich wyposażona jest w pięć zdalnie sterowanych działek o łącznej wydajności około 52000 gal/min, z zasięgiem ok. 73 m. Maksymalna prędkość łodzi to 90 km/h. Jej obsadę stanowi pięciu strażaków. Jako środek gaśniczy do walki z pożarami jednostka stosuje pianę AFFF.

Alarmowanie

W Houston na próżno szukać odpowiednika polskich stanowisk kierowania. Wszystkie zgłoszenia wpływające na numer alarmowy 911 są odbierane w specjalnym punkcie (dispatch, poza strukturami straży). Stamtąd też następuje alarmowanie konkretnej jednostki, zapalanie sygnalizacji świetlnej w strażnicach i z tym punktem prowadzi się korespondencję podczas akcji. W każdej jednostce i w każdym pojeździe jest komputer, na który trafia informacja o zdarzeniu ze wszystkimi potrzebnymi informacjami.

Do wypadków samochodowych jako pierwsze dysponowane są samochód gaśniczy i drabina, na której znajdują się narzędzia hydrauliczne, a w miarę potrzeb odpowiednia liczba ambulansów. Do pożarów domów jednorodzinnych dysponowane są trzy samochody gaśnicze, których głównym zadaniem jest dotarcie i ugaszenie pożaru. Na miejscu zdarzenia pojawią się również dwie drabiny (ich załogi mają przeprowadzić wentylację i dokonać wstępnego przeszukania) oraz dwóch dowódców dystryktu, pełniących funkcję oficerów operacyjnych (przejmują dowodzenie, obierają zamiar taktyczny i wydają rozkazy), którzy poruszają się samochodami operacyjnymi z kierowcami.

Często na miejsce zdarzenia jest dysponowany oficer bezpieczeństwa, który kontroluje odłączanie mediów. Od jego decyzji zależy także, czy strażacy mogą wejść do budynku z naruszoną konstrukcją.

Medycy

Każdy strażak jest zobligowany do ukończenia podstawowego kursu pierwszej pomocy, tzw. EMT Basic. Tak jak w wielu amerykańskich miastach, także w Houston strażacy pełnią służbę w ambulansach – ten pojazd znajdziemy więc również w każdej jednostce. Można wyróżnić dwa ich rodzaje. W każdej z nich służbę pełni dwóch ratowników. W zwykłym ambulansie jeżdżą osoby z podstawowym przeszkoleniem medycznym, natomiast w tzw. medic unit załogę tworzy dwóch strażaków-ratowników medycznych (paramedyków), którzy ukończyli specjalny roczny kurs. Dwóch paramedyków zasiada także w innym dysponowanym do zdarzeń medycznych pojeździe (tzw. squad). Nie ma w nim jednak możliwości transportu poszkodowanego do szpitala.

Każdego dnia strażacy biorą udział w ok. 1000 akcji, większość z nich to wezwania medyczne. W Houston poważnym problemem jest nadużywanie narkotyków, a strażacy są często wzywani, aby zbadać osoby, które są pod ich wpływem i przebywają na ulicy lub w innych miejscach publicznych. Załoga samochodu gaśniczego dokonuje wstępnego badania takiej osoby i jeżeli nie może się obyć bez transportu medycznego, dysponowany jest ambulans. Do bardziej skomplikowanych zdarzeń medycznych wysyłany jest ambulans i squad.

Pierwszy krok

Aby zostać strażakiem w Houston, należy złożyć swoje podanie na stronie internetowej i przejść proces rekrutacyjny. Oczywiście trzeba spełnić określone warunki. Jednym z nich jest ukończenie uczelni wyższej lub co najmniej specjalnego kursu na takiej uczelni, przeznaczonego dla osób chcących aplikować do straży, trwającego 60 godzin, albo 2 lata służby w wojsku. Trzeba mieć co najmniej 18 i nie więcej niż 36 lata. Co ciekawe, jeżeli w ciągu ostatnich 36 miesięcy osoba składająca podanie otrzymała więcej niż dwa mandaty za wykroczenie drogowe, jej podanie zostanie odrzucone.

Kolejnym etapem jest egzamin pisemny z wiedzy ogólnej. Po jego zdaniu kandydatów czeka test sprawności fizycznej, który składa się z dwóch części. Pierwsza obejmuje pięć zadań: rozkładanie drabiny o wysokości 8 m, wejście na siódme piętro wieży treningowej wraz z odcinkiem węża strażackiego (wymagane jest aby kandydat dotknął stopą każdego stopnia), a potem zejście na ziemię, wciągnięcie za pomocą liny na trzecie piętro węża strażackiego zwiniętego w krąg, przeniesienie skrzyni o wadze 34 kg na dystansie 33 m oraz przeciągnięcie ważącego 68 kg manekina przez 15 m. Wszystkie konkurencje wykonywane są z aparatem powietrznym na plecach (dodatkowe 9 kg), ale bez założonej maski. Maksymalny czas na wykonanie wszystkich zadań to 6 min 40 s. Drugi etap egzaminu sprawnościowego polega na pokonaniu w stroju sportowym dystansu 1,5 mili co daje 2,4 km w czasie nie dłuższym niż 15 min.

Kolejnym etapem procesu rekrutacyjnego jest rozmowa kwalifikacyjna. Następnie od kandydata pobierane są odciski palców poddaje się go badaniu z użyciem wariografu, na którym weryfikowana jest wiarygodność kandydata. Jeżeli zaliczy wszystkie dotychczasowe etapy, sprawdzana jest jego przeszłość, czyli m.in. historia kryminalna, wykształcenie, przeszłe zatrudnienie. Ostatni etap to badanie medyczne, weryfikujące stan zdrowia kandydata. Cały proces trwa od 3 do 6 miesięcy.

Po przejściu wszystkich etapów rekrutacji kandydat jest kierowany do Akademii Pożarniczej miasta Houston, gdzie przez 38 tygodni uczy się strażackiego rzemiosła. Najlepsi mają możliwość wyboru jednostki, w której będą pracowali.

Kadeci nie są zakwaterowani na terenie akademii, choć ta znajduje się na obrzeżach miasta. Każdy dzień rozpoczyna się tu o 5.45, od trwających około półtorej godziny ćwiczeń. Zazwyczaj są to: bieganie, bieganie po schodach, pompki, podciągania na drążku, przysiady, brzuszki, uderzenia młotem w oponę, dźwiganie węża. Po ćwiczeniach kadeci mają przynajmniej godzinę na mycie, przebranie się i zjedzenie śniadania. Pierwsza cześć dnia to przeważnie zajęcia teoretyczne, a po południu prowadzone są różne ćwiczenia, także na poligonie. Oczywiście nie jest to stały i niezmienny rozkład dnia. Zajęcia kończą się o 16.00, a tydzień w akademii trwa od poniedziałku do czwartku. Nabór do tej szkoły jest prowadzony na ogół sześć razy w roku, zależy to od potrzeb i liczby wolnych stanowisk.

Szkolenie w akademii muszą odbyć także strażacy mający już kwalifikacje w zawodzie, ale chcący pracować w Houston. Jego forma i czas trwania jest jednak indywidualnie dostosowywany do konkretnej osoby. Zazwyczaj taki kurs trwa 11 tygodni. Niektóre zajęcia można odbyć on-line, a na poligonie prowadzone są jedynie ćwiczenia praktyczne.

Drabina kariery

W Stanach Zjednoczonych stopnie są ściśle powiązane z pełnioną funkcją. Każdy strażak po ukończeniu akademii i podstawowego kursu medycznego zostaje przyjęty na roczny okres próbny. Po tym czasie otrzymuje stopień strażaka i staje się wówczas członkiem załogi samochodu gaśniczego, drabiny bądź ambulansu. Po dwóch latach może ubiegać się o awans na stanowisko kierowcy/operatora – o ile zda egzamin i takie stanowisko będzie wolne (może zdać egzamin także w przypadku braku wakatu, jednak z awansem będzie musiał poczekać na wolne miejsce). O awans na stanowisko oficerskie można się ubiegać dopiero po dwóch latach. Wówczas trzeba zdać kolejny egzamin, tym razem trzyczęściowy. Pierwsza część to test wielokrotnego wyboru składający się z 50 pytań. Część drugą stanowi zadanie praktyczne, polegające na dowodzeniu akcją – przekazywany jest scenariusz symulowanej akcji, egzaminowy dostaje kilka minut na zapoznanie się z nim, a następnie prezentuje jakie decyzje podjąłby w konkretnej sytuacji, czasami modelowanej przez komisję. Natomiast trzecia część to rozwiązywanie problemów związanych z zarządzaniem ludźmi. Przystąpienie do egzaminu jest bezpłatne. Strażak w najniższym stopniu oficerskim (odpowiednik polskiego młodszego kapitana) pełni rolę dowódcy zastępu w samochodzie gaśniczym. Z czasem może awansować na wyższy stopień (czyli polskiego starszego kapitana) i pełnić służbę na stanowisku dowódcy zastępu w drabinie. Kolejnymi stanowiskami są: dowódca dystryktu, asystent komendanta miasta, zastępca komendanta miasta i komendant miasta, mianowany przez burmistrza Houston.

Każdego dnia służbę pełni trzech oficerów bezpieczeństwa. Jeden z nich dysponowany jest do poważniejszych zdarzeń, a do jego zadania należy ocena bezpieczeństwo podejmowanych działań, np. ocena stabilności konstrukcji domu, w którym był pożar i wydanie decyzji czy strażacy mogą pracować w środku czy jednak powinni opuścić budynek. Decyduje o rozbiórce konkretnych elementów stwarzających ewentualne zagrożenie. Kontroluje odłącznie mediów takich jak prąd, gaz itp. Funkcje oficera dyżurnego miasta pełnią zastępcy komendanta. Strażak może odejść na emeryturę po 20 latach czynnej służby, jednak po takim okresie nie otrzyma pełnego świadczenia. Takie przysługuje w wieku 55 lat.

 Materiały do artykułu zostały zebrane podczas podróży do Stanów Zjednoczonych we wrześniu 2016 r. Podróż była współfinansowane przez firmę Arpapol – sklep ze sprzętem pożarniczym.
Mateusz Ciżewski i Tomasz Gizicki są podchorążymi SGSP
fot. Mateusz Ciżewski, Tomasz Gizicki
fot. główna Henry Han/Wikimedia Commons

Podpisy do zdjęć:
fot. 1. Wnętrze jednostki nr 8
fot. 2. Drabina z jednostki nr 84
fot. 3. Strażacy odpoczywający po działaniach ratowniczych

luty 2017