Chemiczna analiza próbek popożarowych

Kategoria: Rozpoznawanie zagrożeń

W przypadku podejrzenia podpalenia istotna jest każda informacja pozwalająca potwierdzić, że pożar faktycznie był następstwem celowego działania i powiązać podejrzanego ze zdarzeniem. Informacją taką może stanowić wynik analizy chemicznej próbek pochodzących z miejsca pożaru.

Według danych Państwowej Straży Pożarnej w Polsce odnotowuje się rocznie około 160 tys. pożarów, przy czym około 40% z nich jest wynikiem podpalenia, rozumianego jako zamierzone wzniecenie ognia w celach przestępczych [1]. Najczęstszy motyw to zemsta, próba wyłudzenia odszkodowania albo chęć zniszczenia dowodów lub zatarcia śladów innego przestępstwa. Znalezienie w miejscu rozpoczęcia pożaru (ognisku pożaru) pozostałości płynu łatwopalnego, np. benzyny, nafty czy rozpuszczalnika, wskazuje, że mogło to być podpalenie.

Analiza chemiczna próbek z pogorzeliska nie jest zagadnieniem nowym. Wraz z upływem czasu zmieniały się jednak nie tylko metody przygotowania próbek i analizy wyosobnionych z nich składników płynów łatwopalnych, lecz także systemy klasyfikacji tych płynów.

Obecnie do przygotowania próbek do analizy najczęściej stosuje się metody adsorpcji związków z fazy nadpowierzchniowej, zaś do rozdzielenia i identyfikacji wyosobnionych związków – chromatografię gazową ze spektrometrią mas. Ogólnie akceptowany system klasyfikacyjny, zawarty w normie ASTM 1618, dzieli płyny łatwopalne na 8 klas i 21 podklas [2].

Znaczenie analizy chemicznej

Podejrzenie, że pożar powstał w wyniku przestępstwa powoduje wszczęcie postępowania przygotowawczego przez odpowiednie organy. Ustalenie przyczyny i przebiegu pożaru wymaga wiadomości specjalnych, zatem wskazana, a często wręcz nieodzowna jest współpraca ze specjalistami z Państwowej Straży Pożarnej, a także z biegłymi z zakresu ustalania przyczyn pożarów i chemicznej analizy próbek popożarowych, która umożliwi  wykrycie, identyfikację grupową i porównanie śladów płynów łatwopalnych.

Wykrycie, czyli stwierdzenie obecności śladów płynów łatwopalnych w próbkach z miejsca pożaru, jest informacją wspierającą tezę, że pożar był wynikiem podpalenia. Ułatwia wyjaśnienie przyczyny i odtworzenie przebiegu pożaru.

Identyfikacja grupowa, czyli określenie klasy i podklasy, do której należy wykryty płyn łatwopalny, dostarcza informacji o jego właściwościach oraz możliwych źródłach pochodzenia, co może być pomocne w ustalaniu przebiegu zdarzenia i wytypowaniu podejrzanego.

Analizę porównawczą można przeprowadzić wtedy, gdy oprócz zabezpieczonych próbek z miejsca pożaru zabezpieczone zostaną inne materiały. Znalezienie śladów takiego samego płynu w próbkach pobranych z pogorzeliska i np. na odzieży podejrzanego czy w pojemnikach znajdujących się w jego posiadaniu, może świadczyć o związku podejrzanego ze zdarzeniem. Moc dowodowa takiej analizy jest tym większa, im bardziej nietypowy jest wykryty płyn łatwopalny. Przedmiotem analizy porównawczej mogą być również materiały z miejsca zdarzenia inne niż próbki pobrane z ogniska pożaru, jak chociażby pojemniki, w których mógł być przyniesiony płyn łatwopalny. Mogą się na nich znajdować odciski palców lub DNA podejrzanego. Znalezienie w pojemniku takiego samego płynu , jak w próbkach pochodzących z ogniska pożaru, pozwala powiązać podejrzanego ze zdarzeniem.

Metodyka

Wykrywanie śladów płynów łatwopalnych w próbkach pochodzących z pogorzeliska jest złożonym problemem. Z badanej próbki należy wyodrębnić wszystkie związki, które mogą być składnikami płynów łatwopalnych i zidentyfikować je. Związki te różnią się właściwościami fizykochemicznymi, m.in. lotnością i polarnością. Ich obecność może być maskowana przez substancje przeszkadzające, czyli lotne związki organiczne pochodzące z innych źródeł niż płyn łatwopalny, które mogą pochodzić np. z samych materiałów zabezpieczonych do badań bądź być produktami ich przemian termicznych (pirolizy, niepełnego spalania). W przypadku płynów będących mieszaninami wielu związków chemicznych różnice w ich lotności powodują, że w warunkach pożaru odparowują one w różnym stopniu. W efekcie profil składników mieszaniny wyodrębnionej z badanej próbki różni się od profilu wyjściowego płynu.

Proces analizy na obecność płynów łatwopalnych można podzielić na trzy etapy. Pierwszym jest wyosobnienie składników płynu łatwopalnego z materiału próbki, drugim – rozdzielenie wyodrębnionych związków i ich identyfikacja. Trzeci etap to interpretacja uzyskanych wyników analizy, rozumiana jako ustalenie na ich podstawie, czy w próbce znajdują się ślady płynu łatwopalnego i jakiego rodzaju jest to środek.

Podstawowymi metodami stosowanymi współcześnie do wyosobnienia składników płynów łatwopalnych z próbek są techniki oparte na adsorpcji lotnych związków organicznych z fazy nadpowierzchniowej, takie jak mikroekstrakcja do fazy stałej (ang. solid phase micro-extraction, SPME), adsorpcja na węglu aktywnym osadzonym na teflonowym pasku (ang. activated charcoal strip, ACS) czy adsorpcja z zastosowaniem rurek zawierających Tenax (ang. adsorption tubes with Tenax) [3].

Wyosobnione w ten sposób związki są następnie rozdzielane i identyfikowane z zastosowaniem chromatografii gazowej ze spektrometrią mas (GC-MS).

Należy podkreślić, że odpowiednia metodyka i właściwy sprzęt to warunki konieczne, ale niewystarczające do efektywnego prowadzenia procesu analitycznego. O powodzeniu trzeciego etapu analizy, czyli interpretacji wyników, decydują bowiem kompetencje biegłego, który musi ocenić uzyskane dane, wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie.

Wybór próbek do analizy chemicznej

Jeśli istnieją przesłanki wskazujące na to, że pożar mógł być wynikiem podpalenia, należy zabezpieczyć próbki do analizy na obecność śladów płynów łatwopalnych. Na podpalenie mogą wskazywać m.in.:

  • duża szybkość i nietypowe kierunki rozprzestrzeniania się ognia,
  • charakterystyczny wygląd ogniska pożaru, np. istnienie kilku oddalonych od siebie ognisk czy ślady na podłożu świadczące o rozlaniu płynu łatwopalnego,
  • zapach wskazujący na obecność płynów łatwopalnych,
  • relacje świadków.

Do analizy, oprócz próbek z ogniska pożaru, należy zabezpieczyć pojemniki znalezione w okolicy miejsca pożaru, które mogły zawierać płyn łatwopalny, oraz materiały od podejrzanego, np. jego odzież czy znajdujące się w jego posiadaniu płyny łatwopalne i pojemniki po takich płynach.

Jeśli to możliwe, z miejsca pożaru trzeba pobrać także próbki kontrolne  – taki sam materiał, jak ten przeznaczony do badania na obecność płynów łatwopalnych, lecz niezanieczyszczony nimi. Na przykład pobierając fragment deski podłogowej z miejsca wytypowanego jako ognisko pożaru, należy zabezpieczyć podobny fragment z innego miejsca. Próbka kontrolna ułatwia właściwą interpretację uzyskanych wyników i w ten sposób zwiększa wartość merytoryczną opinii. W przytoczonym przykładzie, gdyby biegły nią nie dysponował, a w próbce z ogniska pożaru wykrył ślady rozpuszczalnika, to pisząc o tym we wnioskach opinii dodałby zastrzeżenie, że ślady te mogą być pozostałością po rozpuszczalniku lakieru, którym pomalowano deskę. Dysponując zaś próbką kontrolną, można rozstrzygnąć powstałą wątpliwość − wykrycie w niej takiego samego rozpuszczalnika  wskazuje, że rzeczywiście jest to pozostałość rozpuszczalnika lakieru. Niewykrycie takiego środka wspiera zaś hipotezę, że płyn ujawniony w próbce z ogniska został użyty do podpalenia.

W przypadku pożarów skutkujących dużym zniszczeniem obiektu jednoznaczne ustalenie miejsca powstania pożaru, z którego powinny zostać pobrane próbki, może być trudne. W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma współpraca organów prowadzących postępowanie przygotowawcze i zabezpieczających próbki ze specjalistą z zakresu ustalania przyczyn pożarów. W razie wątpliwości co do tego, gdzie rozpoczął się pożar, należy zabezpieczyć do analizy próbki ze wszystkich miejsc typowanych jako jego możliwe ognisko.

Zabezpieczanie próbek

Próbki, które mają być analizowane na obecność śladów płynów łatwopalnych, muszą być szczelnie zapakowane, bowiem składnikami tych płynów są lotne związki organiczne. W tym wypadku szczelność oznacza nieprzepuszczalność właśnie dla lotnych związków organicznych. Materiały, które intuicyjnie wydają się szczelne, jak np. worki, folie czy pojemniki polietylenowe, nie spełnią swojego zadania.

Właściwymi pojemnikami których można użyć do zabezpieczania próbek popożarowych, są specjalne gazoszczelne worki, worki „nylonowe” (poliamidowe) oraz szklane słoje typu twist-off[4].

Niezależnie od stosowanego opakowania, oprócz próbek dowodowych i kontrolnych zabezpieczonych na miejscu zdarzenia wskazane jest przysłanie do analizy próbki porównawczej opakowania, tj. zamkniętego pustego pojemnika (worka, słoja). Na podstawie analizy tej próbki można stwierdzić, które z wykrywanych lotnych związków organicznych mogą pochodzić z materiału opakowania i uwzględnić tę informację w interpretacji wyników.

Worki gazoszczelne, przeznaczone do zabezpieczania próbek popożarowych, są wykonane z folii, na którą składa się kilka warstw z różnych tworzyw. Są one dobrane w taki sposób, by całość była nieprzepuszczalna dla lotnych związków organicznych, a warstwa wewnętrzna nie adsorbowała ich. Worki są praktyczne – lekkie, stosunkowo odporne na przekłucie i rozerwanie, mogą pomieścić w miarę duże przedmioty i zapewniają szczelność po odpowiednim zamknięciu. Niestety, to w warunkach polowych bywa problematyczne, bo worki powinny być hermetycznie zamykane poprzez zgrzanie (jeśli nie ma takiej możliwości, wykorzystuje się zaciski poliamidowe – takie jakich używa się do mocowania przewodów elektrycznych). Niewątpliwą wadą jest też ich wysoka cena.

Służby i laboratoria w niektórych krajach wykorzystują worki nylonowe, sprzedawane jako przeznaczone do zabezpieczania próbek popożarowych. Są one znacznie bardziej szczelne dla lotnych związków organicznych niż np. worki polietylenowe, lecz nie dorównują workom gazoszczelnym [5]. Nylonowe worki dostępne w sprzedaży są cienkie i łatwo mogą ulec przebiciu czy rozdarciu, w wyniku czego może dojść do utraty analitów. Z drugiej strony mogą być przydatne do pakowania materiałów, które są zbyt duże, by zmieścić się w słoju, co może dotyczyć np. odzieży inkryminowanej osoby.

Trzecim właściwym opakowaniem do zabezpieczania próbek z miejsca pożaru są szklane słoje typu twist-off z metalową nakrętką z uszczelnieniem.  Mają one swoje słabe strony: są stosunkowo małe i nie mieszczą się w nich większe próbki. Mogą się także rozbić, co skutkuje ulotnieniem się szukanych związków. Mają jednak bardzo istotne zalety: są tanie i łatwo dostępne, można je też w prosty sposób przygotować do użycia. Wystarczy słój i nakrętkę dokładnie umyć ciepłą wodą z detergentem, wypłukać, wysuszyć i szczelnie zamknąć (zakręcić). Daje to gwarancję, że jego wnętrze nie zostało zanieczyszczone. Na miejscu zdarzenia łatwo go otworzyć i po umieszczeniu w nim próbki ponownie szczelnie zamknąć. Słojem można się posłużyć zarówno do zabezpieczenia próbek stałych, jak i ciekłych, np. resztek płynu ze znalezionego otwartego pojemnika. Można w nich umieszczać elementy ostre, do których należą np. kawałki metalu czy fragmenty szkła. Ze względu na te zalety w Polce rekomendowane jest wykorzystywanie słojów typu twist-off do pakowania próbek popożarowych.

Jeśli materiał, który ma być zabezpieczony, jest zbyt duży, by zmieścić go w słoju i nie można pobrać mniejszej próbki, należy zabezpieczyć go tak, by opakowanie było jak najbardziej szczelne. Jeśli nie dysponuje się specjalnymi workami gazoszczelnymi czy nylonowymi, należy użyć innych worków plastikowych, np. powszechnie dostępnych worków polietylenowych. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, by były możliwie grube. Aby zwiększyć szczelność, zabezpieczany materiał można zapakować w kilka worków, jeden w drugim. Każdy z nich musi być możliwie dokładnie zamknięty, np. za pomocą zacisków poliamidowych.

Zabezpieczone próbki powinny być niezwłocznie wysłane do laboratorium, które ma wykonać analizę. Jeśli mają być one przechowywane, to korzystnie jest umieścić je w możliwie niskiej temperaturze. Spowalnia to procesy rozkładu i parowania pozostałości płynu.

Należy podkreślić, że prawidłowy wybór i właściwe zabezpieczenie próbek warunkują powodzenie całego procesu analitycznego. Jeśli zostaną pobrane niewłaściwe próbki (pochodzące nie z tego miejsca, które miało kontakt z płynem łatwopalnym) lub zostaną one zabezpieczone nieprawidłowo i składniki płynu się ulotnią, to żadne dalsze działania nie są w stanie naprawić tych błędów. Analiza da wynik ujemny, nawet jeśli będzie prowadzona we właściwy sposób.

Podsumowanie

Analiza chemiczna próbek popożarowych powinna być integralnym elementem dochodzenia popożarowego – tak jest zresztą w większości krajów UE. Obecnie w Polsce wykorzystywana jest dość rzadko, ponieważ prowadzący postępowania przygotowawcze nie zabezpieczają próbek z pogorzeliska. Zgodnie ze statystykami Państwowej Straży Pożarnej, rocznie dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy podpaleń, a więc do analizy chemicznej powinny trafić próbki ze zbliżonej liczby spraw. Tymczasem w praktyce Instytutu Ekspertyz Sądowych takich zleceń jest zaledwie kilkadziesiąt – znacznie poniżej możliwości, którymi dysponuje laboratorium. Wprowadzenie jej do powszechnej praktyki w Polsce z pewnością zaowocowałoby zwiększeniem skuteczności ścigania sprawców podpaleń.

dr Rafał Borusiewicz
jest pracownikiem Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie

Literatura

[1] Guzewski P., Statystyka pożarowa [w:] Guzewski P., Rosak M. (red.), Wybrane zagadnienia z problematyki dochodzeń popożarowych, Wydawnictwo Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, Warszawa 2011. s. 41-49.

[2] ASTM E 1618-14 Standard Test Method for Ignitable Liquid Residues in Extracts from Fire Debris Samples by Gas Chromatography-Mass Spectrometry, ASTM International, 100 Barr Harbor Drive, West Conshohocken, United States.

[3] Stauffer E. J., Dolan J. A., Newman R., Fire Debris Analysis, rozdział 11.5 Adsorption techniques, Academic Press, Burlington 2008.

[4] Borusiewicz R., Comparison of New Ampac Bags and FireDebrisPAK Bags as Packaging for Fire Debris Analysis, Journal of Forensic Sciences 2012, nr 57, s. 1059-1063.

[5] Henry Ch. L., Study of Nylon Bags for Packaging Fire Debris, The CAC News 2008 (fourth quarter), s. 30-32.

kwiecień 2016