Miasto strażackie

Kategoria: Za granicą

Eisenhüttenstadt to liczące niespełna 25 tys. mieszkańców miasto w Brandenburgii, w powiecie Odra-Szprewa. Położone jest nad Odrą, tuż przy polsko-niemieckiej granicy (na wysokości woj. lubuskiego). Znane jest przede wszystkim jako ośrodek przemysłu metalurgicznego, ale promuje się również jako „miasto strażackie”.

Nazwa Eisenhüttenstadt oznacza w dosłownym tłumaczeniu na polski „miasto huty żelaza”. Długa i „nieporęczna” nazwa powoduje, że w codziennych rozmowach używa się częściej nazw skróconych: Niemcy mówią po prostu Hütte (huta), a Polacy Eisen (czyt. ajzen – żelazo). W słowie pisanym można spotkać skrótowiec EHST. Eisen to bardzo młody ośrodek: miasto powstało w 1961 r. z połączenia przedwojennego miasteczka Fürstenberg (Oder) na południu, wsi Schönfließ na północy oraz położonego między nimi, budowanego od podstaw od 1951 r., miasta Stalinstadt (Stalinogród). To ostatnie stanowiło zaplecze dla największego w Niemieckiej Republice Demokratycznej kombinatu metalurgicznego (znanego od 1963 r. jako EKO – Kombinat Metalurgiczny Wschód) i było enerdowskim odpowiednikiem Nowej Huty. W niecałą dekadę wśród nadodrzańskich pól i lasów wyrósł ogromny, dominujący nad okolicą zakład i zupełnie nowy, duży organizm miejski. Liczył on na początku lat 60. ok. 30 tys. mieszkańców. Na przełomie lat 80. i 90. liczba zamieszkujących miasto osób przekroczyła 50 tys. U szczytu swej potęgi kombinat EKO zatrudniał do 16 tys. pracowników. Sytuacja zmieniła się drastycznie po zjednoczeniu Niemiec – liczba miejsc pracy w hucie szybko malała, co spowodowało odpływ ludności. Eisenhüttenstadt straciło przez kolejne trzy dekady ok. 50% populacji. Mimo wszystko huta przetrwała (obecnie funkcjonuje jako część koncernu ArcelorMittal), a w jej pobliżu powstała w ostatnich latach również duża fabryka papieru. Liczba mieszkańców w ostatnich latach przestała spadać, a nawet lekko wzrosła. 

„Feuerwehrstadt Eisenhüttenstadt“

Hasło „Miasto strażackie Eisenhüttenstadt” po raz pierwszy zostało przedstawione szerszej publiczności w lipcu 2008 r. Koncepcja promowania miasta w ten sposób narodziła się rok wcześniej. Stoją za tym solidne podstawy. W Eisen swoje siedziby mają cztery duże instytucje związane z pożarnictwem, co na ośrodek tej wielkości stanowi prawdziwy ewenement, nie tylko w samych Niemczech. Stanowią one filary koncepcji promocyjnej. Pierwszą jest oczywiście miejska straż pożarna (FFw – Freiwillige Feuerwehr) – formacja ochotnicza z pododdziałem zawodowym. Drugą jest zakładowa straż pożarna huty (Werkfeuerewehr ArcelorMittal), trzecią – krajowa szkoła pożarnicza landu Brandenburgia (LSTE – Landesschule und Technische Einrichtung für Brand- und Katastrophenschutz des Landes Brandenburg). Czwarty filar to muzeum pożarnictwa i techniki (Feuerwehr- und Technikmuseum). Dalszymi partnerami projektu są m.in. powiat Odra-Szprewa, powiatowy Związek Straży Pożarnych czy miejscowe stowarzyszenie turystyczne. Cyklicznie odbywają się w tym gronie spotkania grupy roboczej.

Koncepcja promocyjna nie dotyczy wyłącznie turystyki (muzeum, wydarzenia kulturalne) czy edukacji (zajęcia związane z ochroną ppoż. w szkołach, wykłady na uniwersytecie dziecięcym, konferencje), ma również na celu przyciągnięcie do miasta potencjalnych inwestorów z branż związanych z pożarnictwem czy zarządzaniem kryzysowym i stworzenie autentycznego ratowniczego centrum kompetencyjnego. Miasto deklaruje chęć współpracy z partnerami zagranicznymi, przede wszystkim z leżącej tuż za Odrą Polski.

Zawodowcy i ochotnicy pod jednym dachem

Niemieckie straże pożarne są instytucjami komunalnymi, organizowanymi i utrzymywanymi przez miasta i gminy. Nie funkcjonuje tu ani odpowiednik PSP, ani KSRG. Każda podstawowa jednostka samorządu terytorialnego ma swoje straże, a nierzadko zdarza się, że zawodowcy i ochotnicy funkcjonują jako jeden organizm. W przypadku FFw Eisenhüttenstadt zasadniczą siłą są ochotnicy, obsadzający większość wozów, w tym samochody specjalne (m.in. technika i chemika). Czynnych strażaków ochotników obu płci było w 2018 r. aż 98. Dwie MDP liczyły 46 członków i członkiń, członków honorowych było 32. Sami ochotnicy nie byliby jednak w stanie zapewnić takiej gotowości i czasu reakcji, jak zawodowcy – dlatego też w ramach miejskiej straży funkcjonuje wydzielony pododdział zawodowy. Trzeba wziąć też pod uwagę, że liczba interwencji na terenie miasta nie spada w ostatnich latach poniżej 600, a pożary to nadal 40-50% zdarzeń.

Strażacy zawodowi (hauptamtliche Kräfte) są utrzymywani przez miasto. Jest ono do tego zobowiązane przez brandenburskiego ustawodawcę, który przewidział obowiązek powołania takiego pododdziału w niektórych przypadkach w ramach istniejącej OSP, bez konieczności tworzenia w pełni odrębnej jednostki taktycznej zawodowej straży pożarnej. Siedzibą pododdziału jest główna strażnica, użytkowana od 1962 r., znajdująca się w centralnej części miasta, przy ulicy Am Kanal. 24 strażaków zawodowych pełni służbę w systemie zmianowym 24/48. Każda z trzech zmian służbowych liczy osiem osób, przy czym minimalny stan zmianowy wynosi sześciu strażaków. Obsadzają oni przede wszystkim dwa kluczowe pojazdy pierwszego rzutu: średni samochód ratowniczo-gaśniczy z modułem ratownictwa technicznego HLF 20/16 (GBARt 1,6/20) Mercedes oraz samochód z drabiną automatyczną DLK 23/12 (SD-30) Scania Magirus. W razie potrzeby obsadzany jest także samochód KLAF. Nie ma on bezpośredniego polskiego odpowiednika, choć najbliższe byłoby oznaczenie SLRr. Jest to pojazd na bazie Forda Mavericka, który służy do interwencji przy niewielkich miejscowych zagrożeniach (np. pomoc niedużym zwierzętom, małe plamy oleju). Obsadzają go tylko dwie osoby. Koncepcja ta pozwala na nieangażowanie zbyt dużych sił i środków (jak np. samochód GBARt z obsadą) do obsługi zdarzeń o marginalnym potencjale zagrożeń. Dzięki temu pozostają one wolne, a sam KLAF może zostać szybko przedysponowany.

Dla kadry dowódczej przeznaczony jest samochód operacyjny KdoW Skoda Octavia kombi. W tym miejscu zaznaczyć należy, że stanowisko komendanta straży w Eisenhüttenstadt funkcjonuje w ramach struktur ochotniczych i jest piastowane jako tzw. urząd honorowy. Ochotnik zarządzający zawodowcami to z naszego punktu widzenia egzotyka, ale nie ma w tym aż takich sprzeczności, jak może się wydawać. Pełniący tę funkcję obecnie Norbert Manteufel jest bowiem jednocześnie etatowym pracownikiem straży – dowódcą pododdziału zawodowego. Podobnie jak sam komendant, większość strażaków pracujących w systemie zmianowym udziela się po godzinach jako ochotnicy. Oprócz etatów: szefa straży i strażaków podziału bojowego miasto finansuje również po jednym stanowisku dla prewentysty i księgowej.

Co ciekawe z polskiego punktu widzenia, strażacy zawodowi z Eisenhüttenstadt nie wyjeżdżają poza teren miasta. To ono ich utrzymuje, a ich szybki przyjazd na miejsce zdarzenia ma nierzadko decydujące znaczenie dla powodzenia akcji. W mieście wymagany jest dojazd sześciu strażaków w czasie do 8 min i kolejnych dziewięciu do 13 min od alarmowania. W Niemczech rola samorządu traktowana jest nadzwyczaj poważnie: zadaniem własnym gminy jest utrzymanie jednostek straży pożarnych w stosownej liczebności i z odpowiednim do potencjału zagrożeń wyposażeniem. Każda z nich musi być zasadniczo samowystarczalna. Jeśli sąsiednie gminy wymagają pomocy – wyjadą do nich wozy ochotników z Eisenhüttenstadt. Jest jednak jeden istotny wyjątek od tej zasady: zawodowcy interweniują poza granicami macierzystego rejonu, gdy występuje „realne i bezpośrednie zagrożenie życia ludzkiego”, czyli np. pożar mieszkania, w którym mogą znajdować się ludzie lub wypadek drogowy z osobami zakleszczonymi. Jeśli okaże się, że takiego zagrożenia nie ma, zawodowcy wycofują się niezwłocznie po przyjeździe miejscowych jednostek.

Liczący 42 czynnych członków oddział ochotniczy Löschzug Innenstadt (dosłownie: pluton gaśniczy Śródmieście) ulokowano w tym samym kompleksie budynków, co pododdział zawodowy. Śródmiejscy ochotnicy dysponują: średnimi samochodami ratowniczo-gaśniczymi LF 20 (GBA 2/20) oraz TLF 20/40 (GBA 4/20), samochodem ratownictwa technicznego RW, samochodem sprzętowym ratownictwa chemicznego GW-G, lekkim samochodem GW-A (SLPgaz), średnim samochodem kwatermistrzowskim GW-L z kabiną brygadową o zwiększonej dzielności terenowej oraz dziewięcioosobowym busem. Samochody te stoją w kilku budynkach garażowo-magazynowych rozrzuconych na tyłach strażnicy. Wspólna szatnia zawodowców i ochotników mieści się w przebudowanym garażu głównego budynku. Wspólna jest również reszta zaplecza. Warunki lokalowe są dość trudne. Np. część biur mieści się w kontenerach, a niektóre przyczepy trzymane są poza garażami, jedynie pod daszkiem. Jednak to wszystko będzie wkrótce jedynie wspomnieniem, o czym w dalszej części artykułu.

Co istotne – wszystkie samochody ratowniczo-gaśnicze w mieście, niezależnie od tego, kto je obsadza, wyposażono w kamerę termowizyjną, detektor wielogazowy oraz zapas uniwersalnego środka zmiękczającego F-500.

fot1

Oddział za kanałem – dni policzone

Liczący 54 członków czynnych oddział ochotniczy Löschzug Fürstenberg (pluton gaśniczy Fürstenberg) mieści się do dziś w zabytkowej strażnicy z 1925 r., na terenie dawnego miasteczka Fürstenberg (Oder), oddzielonego od reszty miasta kanałem Odra-Szprewa. Oddział dysponuje dwoma samochodami ratowniczo-gaśniczymi: lekkim MLF (GLBA 0,8/10) oraz średnim TLF 16/25 (GBA 2,5/16), a także lekkim samochodem dowodzenia i łączności ELW 1 na bazie busa (wyznaczonym do wsparcia plutonu chemicznego powiatu Odra-Szprewa), busem dziewięcioosobowym. oraz łodzią ratowniczą.

W grudniu tego roku ma się rozpocząć budowa nowej strażnicy, która docelowo pomieści pod jednym dachem sprzęt i personel obu oddziałów ochotniczych oraz pododdziału zawodowego. Tym samym przestaną funkcjonować dwa osobne plutony „dzielnicowe”. Już dziś prowadzone są działania mające przygotować ochotników do działania w jednej strukturze, np. wspólne zajęcia obu MDP. Przyszła lokalizacja bazy strażaków z Eisen to obszerna działka mniej więcej w połowie drogi między obecnymi strażnicami. Przeprowadzka przyniesie rewolucyjne zmiany: zamiast ciasnej strażnicy sprzed niemal stu lat na zakanalu oraz luźnego kompleksu garaży i budynków w centrum powstanie jeden duży obiekt na planie kwadratu. Zewnętrzny pierścień (lekka konstrukcja) tworzyć będzie 16 dużych i trzy małe stanowiska garażowe oraz dodatkowe stanowisko z myjnią. Na parterze (murowany pierścień wewnętrzny) znajdą się m.in. szatnie, magazyny, warsztat sprzętu OUO, instalacja do mycia węży. Na piętrze powstaną m.in. biura, sale szkoleniowe, pokój sztabowy oraz dziesięć indywidualnych sypialni dla pododdziału zawodowego. Do tego pojawi się duży plac do ćwiczeń ze wspinalnią. Przeprowadzka do nowego obiektu planowana jest na marzec 2021 r.

Na straży huty żelaza

Zakład tak ogromny, jak huta w Eisenhüttenstadt nie może się obyć bez własnej straży pożarnej. Jest to największy we wschodniej Brandenburgii, nowoczesny ośrodek przemysłowy, obejmujący obszar 18 km2 i zatrudniający ok. 2500 osób. Na miejscu realizowany jest pełen cykl produkcyjny: od wytopu surówki po produkcję stali walcowanych. Do liczących się klientów należą koncerny motoryzacyjne, odbierające wytwarzaną w hucie wysokiej jakości blachę do produkcji karoserii samochodowych. Oprócz zagrożeń pożarowych związanych bezpośrednio z produkcją hutniczą występuje tu m.in. zagrożenie wypadkiem podczas pracy na wysokości, zagrożenia chemiczne i niebezpieczeństwo awarii na liniach produkcyjnych.

Werkfeuerwehr (WF) ArcelorMittal Eisenhüttenstadt GmbH ma swoją siedzibę w przestronnej strażnicy przy jednej z bram. Obsada jednostki jest całkowicie zawodowa i składa się z 45 strażaków, z których siedmiu pełni służbę w systemie ośmiogodzinnym (kierownictwo, prewencja), a 38 w systemie zmianowym (podział na dwa plutony po 19 strażaków każdy).

Strażacy z huty dysponują bardzo bogatym parkiem maszynowym. Główną siłę uderzeniową stanowią trzy kombinowane samochody ratowniczo-gaśnicze ULF (GBASn 3+0,9/30/160, GBAPr 3+1/30/1000, GBASn 3+0,4/30/180). Do działań na wysokości przeznaczony jest nowoczesny samochód z podnośnikiem hydraulicznym TLK 32 MAN Bronto. WF posiada również własny samochód techniczno-chemiczny, karetkę oraz dwa samochody dowodzenia i łączności. W jednostce znajduje się też kilka samochodów kwatermistrzowskich i pomocniczych.

Do zadań WF oprócz podejmowania interwencji przy pożarach i szerokiej palecie miejscowych zagrożeń należy również udzielanie pierwszej pomocy, zabezpieczanie prac pożarowo niebezpiecznych i prac na wysokości, wsparcie logistyczne dla służby ochrony, innych wydziałów i podwykonawców, a także obsługa serwisowa: sprzętu OUO, pomiarowo-wykrywczego oraz podręcznego sprzętu gaśniczego na terenie zakładu. Wśród zadań nie mogło również zabraknąć obsługi monitoringu pożarowego i obsadzania zakładowego punktu alarmowo-dyspozycyjnego oraz organizacji szkoleń z zakresu bezpieczeństwa dla personelu.

W 2018 r. na terenie zakładu doszło do 54 pożarów – w tym 20 zakwalifikowanych jako średnie i jednego dużego. W 29 przypadkach pożary ugasili w zarodku pracownicy przy użyciu sprzętu podręcznego. 316 razy WF wystawiła asystę przy pracach pożarowo niebezpiecznych, a podnośnik wyjeżdżał do wsparcia prac na wysokości 212 razy. Straż 162 razy udzielała pomocy medycznej, 13 razy interweniowała przy awariach wodociągów, a pięciokrotnie uczestniczyła we wkolejaniu pojazdów szynowych.

Terenem działania WF jest obszar huty, zasadniczo nie jest ona zobowiązana do interweniowania poza jego granicami. Zawarto jednak porozumienie, na podstawie którego siły i środki z huty mogą na żądanie brać udział w akcjach poza zakładem. W 2018 r. takich wyjazdów było sześć. Zakładówka pomaga również miejskiej straży logistycznie, m.in. myjąc w swoim warsztacie węże FFw, która z kolei pomaga w utrzymaniu sprzętu OUO.

fot2

Kuźnia kadr dla Brandenburgii

LSTE – czyli w dość dosłownym tłumaczeniu Krajowa Szkoła i Instytucja Techniczna na potrzeby Ochrony Przeciwpożarowej i Ochrony przed Katastrofami Landu Brandenburgia, podległa MSWiA Brandenburgii, ma w Eisenhüttenstadt swoją główną siedzibę – Krajową Szkołę Pożarniczą. Pracuje tutaj 55 ze 107 osób zatrudnionych w LSTE. Pozostałe dwie lokalizacje LSTE to instytucja techniczna w Borkheide (zajmująca się m.in. odbiorem, obsługą i przeglądami pojazdów) oraz magazyn środków obrony cywilnej w Beeskow.

Na obszarze 14 ha, w głębi sosnowego lasu na obrzeżach miasta, znajdują się m.in. hale garażowe mieszczące 54 pojazdy – od samochodów osobowych dla administracji po samochody gaśnicze i specjalne używane do szkolenia, liczne obiekty szkoleniowe (w tym czteropiętrowa wspinalnia, zadaszona hala do ćwiczeń o powierzchni 900 m2, komora dymowa, trenażery), a także poligonowe atrapy linii kolejowej i fragmentu autostrady. Nie mogło oczywiście zabraknąć obiektów administracyjnych i zaplecza, czyli sal szkoleniowych i konferencyjnych, stołówki, a także bazy noclegowej ze 110 miejscami. Bardzo ciekawym obiektem jest Brandübungshaus, wybudowany w 2011 r. w ramach wspólnego projektu z KW PSP w Gorzowie Wlkp., dofinansowanego w 85% ze środków UE. Jest to tzw. budynek rozgorzeniowy, wielopoziomowy trenażer w kształcie budynku mieszkalnego, pozwalający na szkolenie strażaków w zakresie gaszenia pożarów wewnętrznych w możliwie realistycznych warunkach. Szkolą się w nim także polscy strażacy.

Szkoła kształci przede wszystkim kadry dla zawodowych straży pożarnych (roczny kurs podstawowy, dziewięciotygodniowy kurs dowódców, czternastotygodniowy kurs dla służby wyższego szczebla) oraz kadry dowódczej OSP (dwutygodniowy, skoszarowany kurs dowódcy zastępu i plutonu). Szkoła oferuje także kursy specjalistyczne – m.in. dla instruktorów, operatorów drabin mechanicznych czy konserwatorów sprzętu pożarniczego. Kursy podstawowe strażaków OSP realizowane są na poziomie gmin lub powiatów. Łącznie LSTE oferuje 60 kursów i szkoleń trwających od jednego dnia do roku.

Kursanci nie biorą udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych na terenie miasta i w jego okolicach. Wsparcie w zakresie logistyki, wiedzy specjalistycznej itp. mogą w razie dużych zdarzeń zapewnić etatowi pracownicy LSTE.

W hali muzeum

Wśród przedwojennych budynków dawnego miasteczka Fürstenberg (Oder), niedaleko strażnicy drugiego oddziału FFw, znajduje się nieduży, ale nowoczesny budynek Muzeum Pożarnictwa i Techniki, otwartego w 1992 r. Kontynuuje ono tradycje pożarniczej izby pamięci, która funkcjonowała w mieście już od 1974 r. Jest to jednocześnie jeden z trzech oddziałów muzeum miejskiego.

fot3

Muzeum ma bardzo bogatą kolekcję sprzętu pożarniczego: oprócz dokumentów, hełmów, umundurowania, armatury, różnego rodzaju sikawek (najstarsza z 1750 r.) i innego sprzętu gaśniczego obecnie dysponuje 35 pojazdami, z których aż 21 jest zdatnych do jazdy. Do najciekawszych eksponatów należą: autopogotowie Hansa-Lloyd z 1922 r., drabina mechaniczna DL-19 Magirus z 1934 r. i lotniskowy Magirus z 1958 r. Ten ostatni to prawdziwy rarytas – jeden z zaledwie trzech wozów pożarniczych wyprodukowanych w RFN, które sprowadzono do NRD. Jeżdżące zabytki są częstymi gośćmi różnych parad i zlotów, udostępniane są również filmowcom. Oczywiście jedna hala o pow. 700 m2 nie wystarczyłaby do jednoczesnego zaprezentowania wszystkich wozów, co wymusza ciągłą rotację między wystawą a kilkoma magazynami.

Muzeum w Eisenhüttenstadt jest od 2017 r. jedną z zaledwie pięciu instytucji tego typu w Niemczech, które zostały certyfikowane przez CTIF. W całej Europie takich muzeów jest trzynaście, w tym polskie CMP wraz z oddziałem w Rakoniewicach. W tej chwili muzeum koncentruje się na zwiększeniu swojej roli edukacyjnej i poszerzeniu oferty interaktywnej, skierowanej przede wszystkim do dzieci i młodzieży.