Szkolenia

Sztuka przeszukania (cz. 1)

Kategoria: Szkolenia

Przeszukanie pomieszczeń jest jedną z najważniejszych czynności, jakie strażacy mają do wykonania w strefie zadymienia podczas pożarów wewnętrznych. Od efektywności tych działań zależy bardzo wiele, w tym najważniejsze: życie poszkodowanych.

Niestety nie ma zbyt wielu opracowań dotyczących tej kwestii w języku polskim, a wielość i różnorodność aspektów, które należy wziąć pod uwagę przy przeszukaniu, czyni to zagadnienie bardzo złożonym. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę: organizację, narzędzia, techniki, metody, sposoby działania – i wszystko to osadzić w konkretnej sytuacji.

Bagaż wiedzy i doświadczeń

Spostrzeżenia przedstawione poniżej stanowią próbę zebrania w całość informacji, które udało się zgromadzić na przestrzeni lat, podczas różnych form kształcenia, doskonalenia czy wymiany doświadczeń, również w gronie międzynarodowym. Są to techniki i sposoby sprawdzone wielokrotnie i udoskonalane w ramach dziesiątek godzin ćwiczeń przez grono instruktorów oraz uczestników szkoleń z terenu całego kraju. Opisywane sposoby dotyczą sytuacji, w której widoczność jest bardzo ograniczona lub zerowa. Przy choćby częściowej widoczności wykonanie skutecznego przeszukania będzie łatwiejsze i szybsze. Celem opracowania jest zasugerowanie sposobów postępowania w najtrudniejszych scenariuszach, takich jak:

  • przeszukanie pomieszczeń z użyciem kamery termowizyjnej, będące często spotykanym sposobem działania z uwagi na coraz częstsze dysponowanie przez jednostki tymi urządzeniami (podstawy termowizji zostały opisane w PP 6/2018);
  • przeszukanie pomieszczeń z wykorzystaniem linii gaśniczej – wariant bez dodatkowej linki osobistej (jako najczęściej praktykowany sposób pracy) oraz z dodatkową linką osobistą;
  • przeszukanie bez linii gaśniczej, z wykorzystaniem liny poszukiwawczej lub bez dodatkowych przyrządów – jako sposób ostateczny, w okolicznościach, których z przyczyn niezależnych nie można było uniknąć. Zaproponowany sposób pomaga poradzić sobie w sytuacji krytycznej, a także jest sposobem odzyskiwania i utrzymywania orientacji w pomieszczeniach przy ograniczonej i zerowej widoczności. Należy się z nimi dokładnie zapoznać, zanim skorzysta się z opisywanego sposobu!Jest to sposób pracy niezalecany, jednak zdaję sobie sprawę, że w wyjątkowych sytuacjach może zajść konieczność prowadzenia tego typu działań. Jako przykłady można podać: konieczność ratowania życia ludzkiego, awarię samochodu gaśniczego czy też przypadek zagubienia się strażaków i utraty kontaktu z linią gaśniczą, np. w wyniku wystąpienia nagłego zjawiska pożarowego. Nie jest moją intencją rekomendowanie tego typu działań ani kategoryczne wskazywanie okoliczności sprzyjających podjęciu decyzji o wykorzystaniu tej metody pracy. Każdorazowo decyzję taką podejmie właściwy, obecny ma miejscu dowódca, po dokonaniu stosownego rozpoznania w czasie i na miejscu zdarzenia, kierując się przesłankami specyficznymi dla zastałej sytuacji, oceną możliwości oraz bilansem potencjalnych zysków i strat. Jako autor artykułu nie ponoszę odpowiedzialności za wykorzystanie tego sposobu, a moją intencją jest jedynie wskazanie potencjalnych możliwości wybrnięcia z sytuacji krytycznej. Należy również mieć na uwadze, że jedynie gruntowne przećwiczenie prezentowanych sposobów może być przesłanką do podjęcia decyzji o ich wykorzystaniu w realnych działaniach.

 

Generalne zasady

Istnieje kilka ogólnych zasad dotyczących przeszukania. Po pierwsze, ma ono na celu odnalezienie osób poszkodowanych w przestrzeniach zadymionych. Od liczebności strażaków przy zdarzeniu oraz rozdziału innych zadań uzależniona będzie decyzja co do dalszego postępowania po odnalezieniu osoby poszkodowanej. Możliwa jest sytuacja, w której rota odnajdująca poszkodowanego wykona jego ewakuację, ale już w innych okolicznościach może zapaść decyzja o kontynuacji działań gaśniczych i ewakuacji przez kolejną rotę, będącą w pogotowiu. Drugi przypadek będzie uzasadniony w sytuacji, gdy warunki pożarowe wymuszają kontynuację operowania prądem gaśniczym, a dostępne wsparcie może dotrzeć po linii gaśniczej stosunkowo szybko i ewakuować poszkodowanego w osłonie prądu gaśniczego. Innym razem może istnieć możliwość ewakuacji poszkodowanego w pojedynkę przez strażaka charakteryzującego się tężyzną fizyczną oraz odpowiednimi umiejętnościami, w osłonie prądem gaśniczym zapewnianej przez partnera z roty, szczególnie gdy poszkodowany jest względnie drobnej budowy i niewielkiej wagi. Jeszcze innym razem sytuacja wymagała będzie współpracy dwóch (lub większej liczby!) rot w celu sprawnego usunięcia poszkodowanego ze strefy zagrożenia. Reasumując: decyzja co do taktyki działania musi zostać podjęta w czasie i na miejscu zdarzenia. Po drugie, każde zdarzenie wymaga przyjęcia pewnej stałej metodyki działania. Działania wewnętrzne strażaków powinny rozpocząć się od przeszukania zasadniczego (właściwego). Powinno być ono możliwie najdokładniejsze, bowiem zwiększa to szanse na wcześniejsze odnalezienie i ewakuację osób poszkodowanych. Jednocześnie strażacy prowadzący działania wewnętrzne nie mogą zapominać o bieżącej sytuacji pożarowej. Inspektor John McDonough, starszy oficer z Departamentu Straży w Sydney (Australia), twierdzi, że w tamtejszym departamencie do działań wewnętrznych wysyłane są zawsze co najmniej dwie roty: gaśnicza i poszukiwawcza. Obie roty wyposażone są w linie gaśnicze, ale ich cele i zadania są inne. Zadaniem pierwszej jest jak najszybsze ugaszenie źródła pożaru, natomiast drugiej jak najszybsze przeszukanie pomieszczeń i odnalezienie ewentualnych poszkodowanych. Rota gaśnicza nigdy nie ignoruje poszkodowanego. Rota poszukiwawcza nigdy nie ignoruje pożaru. Podobna filozofia powinna przyświecać działaniom wewnętrznym, choćby w działaniach brała udział tylko jedna rota. Nawet jeśli naszym celem jest przeszukanie, to pamiętajmy, że szybkie ugaszenie pożaru usuwa przyczynę trudności. W krótkim czasie pozwala poprawić warunki temperaturowe, widoczność, a także zmniejszyć stężenie gazów szkodliwych i zwiększyć stężenie tlenu. W międzynarodowym gronie strażaków przyjęto mówić o tzw. filozofii pola kukurydzy. Cóż to takiego?

Załóżmy, że rodzic wraz z dzieckiem urządzają piknik na łące nieopodal pola kukurydzy. Po polu jeździ kombajn, ponieważ trwają żniwa. Nagle dziecko wbiega na pole kukurydzy i ginie z rodzicowi z oczu. Również operator kombajnu nie będzie w stanie dostrzec dziecka wśród wysokich roślin. Rodzic nie może zawołać dziecka, gdyż jego wołanie zagłuszy praca kombajnu. Rodzic ma dwa wyjścia:

         • przeszukiwać pole kukurydzy, nie widząc dziecka, licząc na to, że w którymś momencie uda mu się dziecko odnaleźć i wynieść z pola, zanim kombajn na nie najedzie,

         • zachowując ostrożność, dotrzeć do kombajnu, poinformować jego operatora o problemie i zatrzymać kombajn, tym samym zatrzymując aktywne zagrożenie, a następnie odszukać dziecko, mając lepsze warunki działania.

W tym porównaniu rodzic jest strażakiem, dziecko osobą poszkodowaną, kombajn jest pożarem, a łany kukurydzy to zadymienie. W przypadku trudnych decyzji lub ograniczonych sił i środków zawsze najlepiej dążyć najpierw do ugaszenia pożaru [XY]. Przeszukiwanie pomieszczeń bez podjęcia próby gaszenia jest stawianiem na działanie w trudniejszych warunkach, przy ciągłym zagrożeniu ze strony aktywnego pożaru i braku możliwości skorzystania ze zmysłów, które ułatwiłyby odnalezienie osoby poszkodowanej. Z tego samego powodu wsparcie przeszukania wykorzystaniem termowizji znacznie zwiększa szanse powodzenia.

Jak mawia prof. Stefan Svensson, „kiedy ugasisz pożar, zazwyczaj wszystkie twoje problemy same się rozwiązują”.

Po trzecie, po zakończeniu działań należy dokonać przeszukania sprawdzającego. Wykorzystując dobre warunki, trzeba raz jeszcze bardzo dokładnie i metodycznie sprawdzić wszystkie miejsca objęte działaniami, a czasem również ich sąsiedztwo. Bez takiego sprawdzianu strażakom nie wolno zameldować o zakończeniu działań i opuścić miejsca zdarzenia.

Praktycznie niezależnie od sposobu pracy istnieją pewne stale elementy. Jedną z ważniejszych zasad przeszukania jest utrzymanie orientacji. Wysiłki skierowane na to powinny rozpocząć się jeszcze przed wejściem do obiektu. W ramach rozpoznania cech budynku (B w modelu BE-SAHF, PP 7/2013, str. 20) należy ocenić cechy charakterystyczne, aby z pewną dozą prawdopodobieństwa móc przyjąć pewne założenia:

1. Jaki jest to typ obiektu, o jakim przeznaczeniu i jakiej powierzchni?
Czy jest to dom jednorodzinny, blok mieszkalny, czy może hala magazynowa lub inny budynek? Obejrzenie gabarytów zewnętrznych (rozpoznanie 360°), rozkładu okien, kształtu budynku, liczby kondygnacji itd. może dać wyobrażenie na temat wielkości pomieszczeń, ich wyposażenia wpływającego na poziom trudności przemieszczania się, punktów orientacyjnych itd. W znakomitej większości przypadków przeszukiwane pomieszczenia mają kształt czworokąta. Istnieją jednak budynki, które mają inne kształty zewnętrzne, a co za tym idzie – również inne kształty pomieszczeń. Obejrzenie budynku z zewnątrz powinno być wstępem do każdego przeszukania.

Fot 1

Fot. 1  Widok na budynek z zewnątrz może dać wyobrażenie o kształcie pomieszczeń. W pokazanym przypadku pomieszczenia nie są czworokątami. Przerywane linie sugerują, w którym miejscu można spodziewać się ścian działowych

Fot 2

Fot. 2  Widok z zewnątrz pozwala zauważyć, że zależnie od kondygnacji pomieszczenia będą miały nieco inne kształty oraz rozkład okien, które są punktami orientacyjnymi

 

2. Rozpoczynając przeszukanie obiektu, należy wybrać sposób oraz metodę i konsekwentnie trzymać się ich do momentu zakończenia przeszukania.
Przez sposób rozumiemy tu działanie dyktowane dostępnością sprzętu (przeszukanie z linią gaśniczą i kamerą termowizyjną, bez kamery termowizyjnej z samą linią, bez linii gaśniczej z linką lub bez tych przyrządów). Przez metodę będziemy rozumieli przyjętą kolejność postępowania. Rozróżniamy metodę prawej i lewej ręki oraz metodę wybiórczą. Dwie pierwsze oznaczają, że po wejściu strażacy zaczynają się kierować wzdłuż ścian z lewej lub prawej strony i kontynuują tę metodę pracy aż do końca (patrz rys. 1). Metoda wybiórcza stosowana jest wtedy, kiedy istnieją informacje o lokalizacji osoby poszkodowanej lub/i pożaru, a celem jest jak najszybsze sprawdzenie tych miejsc. W przypadku nieodnalezienia osób lub źródła pożaru zaleca się, aby ratownicy rozpoczęli sprawdzanie, wykorzystując jedną z pozostałych metod. Przeszukując wnętrze, należy w myślach szkicować sobie jego mapę, zapamiętywać pomieszczenia i cechy charakterystyczne wnętrz. Można też oznaczać przeszukane pomieszczenia znakiem na framudze (kredą czy markerem) lub w inny sposób. Niektóre zagraniczne podręczniki proponują np. układanie krzesła we framudze przeszukanego pomieszczenia. Jeśli jednak pomieszczenie było zamknięte (niezadymione) przed rozpoczęciem przeszukania, to by uniknąć dodatkowych strat, zaleca się niepozostawianie go otwartego.

 Rys 1

Rys. 1   Metoda lewej/prawej ręki podczas przeszukania. Po wejściu rota wybiera metodę, a następnie konsekwentnie przemieszcza się, mając ścianę po wybranej stronie. Dostrzegając źródło ognia lub osobę poszkodowaną, strażacy podejmują odpowiednie działania, niemniej jednak starają się zapamiętać układ wewnętrzny, aby przekazać owe informacje kolejnej rocie, która może ich podmienić. Metody te sprawdzają się tylko wtedy, gdy strażacy wejdą i wyjdą tymi samymi drzwiami – jedynie wtedy można uznać, że całość pomieszczeń została przeszukana

 Rys 2

Rys. 2    W czterobocznym pomieszczeniu strażak, mijając kolejne ściany, naliczy ich 5, bowiem drzwi dzielą jedną ze ścian na dwie części. Jeśli drzwi są w rogu, wówczas strażak naliczy cztery ściany. Liczenie ścian pomaga w orientacji, niemniej konieczne jest znakowanie drzwi wejścia za pomocą narzędzia lub klina. W razie konieczności nagłej ewakuacji strażak liczący ściany wie, w którym mniej więcej kierunku ma się udać. Oczywiście powinien przede wszystkim mieć linię gaśniczą, po której znajdzie wyjście

 

3. Przeszukanie każdego z pomieszczeń należy rozpocząć od położenia się i obejrzenia pomieszczenia (skanowanie podłogi).
Tu przyda się również latarka do oświetlenia zaciemnionych obszarów. Tego typu czynności są zawsze komunikowane pomiędzy członkami roty (komunikat: „Sprawdzam podłogę!”). Przeskanowanie pomieszczenia przy podłodze pozwoli na zidentyfikowanie jego wielkości i konfiguracji oraz mebli, obecności poszkodowanych na podłodze, a także dostrzeżenie innych istotnych rzeczy. Tego typu czynność utrudniają strażackie ochrony (hełm i maska aparatu ograniczają zakres ruchu głowy przy podłodze), dlatego trzeba również manewrować ciałem. W związku z tym czynność wykonuje przodownik, podczas gdy pomocnik przejmuje na chwilę linię gaśniczą pozostając z tyłu (zobacz fot. 3 a-b). Pomieszczenia nie można uznać za przeszukane, dopóki całe nie zostanie sprawdzone. Ewakuacja poszkodowanego w trakcie przeszukania oznacza konieczność powrotu do pomieszczenia i dokończenia jego sprawdzania. Skanowanie podłogi należy wykonać również wtedy, kiedy strażacy wyposażeni są w kamerę termowizyjną. Spojrzenie z poziomu podłogi pozwoli na dostrzeżenie ewentualnych rzeczy, które mogą być niewidoczne podczas patrzenia z wyższego poziomu z uwagi na różne obiekty (zarówno wzrok, jak i termowizja działają w linii prostej). („Podłoga sprawdzona, nie ma poszkodowanych!”). WAŻNE: znakomita większość pomieszczeń ma kształt czworokąta. Zdarzają się jednak budynki, w których pomieszczenia mają inne kształty. Skanowanie podłogi może pomóc rozpoznać kształt pomieszczenia. Jest to istotne, bowiem dla utrzymania orientacji strażak powinien liczyć ściany w miarę okrążania wzdłuż nich pomieszczenia. Zwróćmy uwagę, że drzwi wejściowe do pomieszczenia dzielą ścianę, w której się znajdują, na dwie części. Toteż w praktyce pomieszczenie o kształcie czworokąta będzie miało… 5 ścian! (zobacz rys. 2)

fot 3afot 3b

Fot. 3a-b: Obejrzenie pomieszczenia może dać szybko istotne informacje (po lewej widoczne dziecko w łóżeczku), jednak zależnie od usytuowania mebli zebranie informacji na tym etapie może być nieskuteczne. Dlatego należy po takim przeskanowaniu przejść do przeszukania zasadniczego

4. Po skanowaniu podłogi 
Pomocnik przejmuje z powrotem linię gaśniczą, a pomocnik wchodzi do pomieszczenia i sprawdza obszar za drzwiami („Sprawdź za drzwiami!” lub „Sprawdzam za drzwiami!”). Za chwilę drzwi zostaną zaklinowane w pozycji otwartej, więc sprawdzenie przestrzeni za nimi będzie trudne. Ta czynność pozwala wykluczyć obecność za drzwiami wnęk czy zagłębień oraz poszkodowanych. Następnie drzwi są unieruchamiane za pomocą narzędzia lub klina. To ważna czynność, która zabezpieczy drogę odwrotu przed nieplanowanym zamknięciem, a także pozwoli oznakować drzwi wejścia, które muszą jednocześnie być drzwiami wyjścia („Drzwi zaklinowane/oznaczone!”). Dalszego przeszukania nie należy wykonywać za pomocą narzędzi! Stwarza to ryzyko uderzenia osoby poszkodowanej i spowodowania lub pogłębienia obrażeń. Ręce i nogi strażaka najlepiej wyczują i rozpoznają odnajdywane obiekty lub poszkodowanych.

fot 4afot 4b

Fot. 4 a-b: Pomocnik przodownika wchodzi po pomieszczenia, by sprawdzić obszar za drzwiami, podczas gdy przodownik zabezpiecza go za pomocą prądu gaśniczego

fot 5

Fot. 5: Drzwi sprawdzone i zabezpieczone, a jednocześnie oznakowane za pomocą narzędzia halligan

fot 6

Fot. 6: Drzwi sprawdzone i zabezpieczone, a jednocześnie oznakowane za pomocą klina (klin drewniany własnej produkcji wykonany przez strażaków z JRG Łobez, woj. zachodniopomorskie)

 

Dalsze postępowanie zależy od przyjętego sposobu przeszukania i opisane zostanie w kolejnym numerze PP.

 

 

Literatura

[1] Rozporządzenie Rady Ministrów z 4 lipca 1992 r. w sprawie zakresu i trybu korzystania z praw przez kierującego działaniem ratowniczym (DzU 1992 nr 54 poz. 259).

[2] Nocoń W.,Kokot-Góra S., Cytawa A., Grzyb P. Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych. Wyd. SA PSP w Krakowie, 2011,

[3] Grimwood P, W pierwszej kolejności zajmij się pożarem! Przegląd celów taktycznych. Tłumaczenie Nocoń W., www.grupaszybkiegoreagowania.prv.pl (dostęp 3.07.2018)

 

mł. bryg. Szymon Kokot-Góra jest p.o. zastępcą naczelnika ośrodka szkolenia KW PSP w Olsztynie
fot . fot. z arch. Ośrodka Szkolenia KW PSP w Olsztynie
rys. Szymon Kokot-Góra

lipiec 2018