Prawo w służbie

Trenażery pożarowe w próżni

Kategoria: Prawo w służbie

Podczas szkoleń praktycznych coraz częściej wykorzystuje się trenażery pożarowe i symulatory. Na poligonach pożarniczych instalowane są kolejne urządzenia, których rolą jest zwiększenie efektywności kształcenia strażaków. Niestety, brakuje odpowiedniej literatury o tej tematyce, a także przepisów regulujących kwestie bhp podczas pracy z trenażerami.

Kłopotów nastręcza już samo nazewnictwo. Pojęcia „symulator” i „trenażer” często używa się zamiennie. Brak jest definicji explicite. Według „Słownika Języka Polskiego PWN” trenażer to urządzenie służące do trenowania w warunkach sztucznych jakiejś sprawności, zaś symulator imituje działanie innego urządzenia lub przebieg określonych procesów. Zatem jeżeli warunki sztuczne wytworzone przez trenażer są odpowiednio realistyczne, może on być również symulatorem.

Dwa w jednym

Trenażerem i równocześnie symulatorem jest komora dymowa, która stała się nieodzownym elementem ćwiczeń i testów z użyciem sprzętu ochrony dróg oddechowych. Ćwiczący strażak ma możliwość w bezpiecznych warunkach zetknąć się ze zjawiskami towarzyszącymi pożarom – ograniczoną widocznością (zadymieniem, ciemnością), krzykami, hałasem, skomplikowanym układem pomieszczeń, oddziaływaniem gorąca. Nabiera tym samym doświadczenia i właściwych nawyków.

Ogólne warunki dotyczące użytkowania komór dymowych zawarte są w § 17 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 września 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej (DzU z 2008 r. nr 180, poz. 1115). Bezpośrednio do nich odnosi się zaś zatwierdzony w 2013 r. dokument pt. „Zasady wyposażania i wykorzystania komór dymowych w Państwowej Straży Pożarnej”. Odnajdujemy tu informacje dotyczące warunków technicznych, jakie musi spełniać komora dymowa oraz szczegółowe zasady korzystania z niej, z uwzględnieniem wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Zasady z 2013 r. zmieniły i uszczegółowiły obowiązujące wcześniej „Wytyczne komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej” z 18 września 1996 r. w sprawie prowadzenia zajęć w komorze dymowej.

Brak regulacji 

Niestety, kwestia użytkowania trenażerów pożarowych nie jest regulowana żadnym dokumentem. Co prawda zapisy § 18 ww. rozporządzenia odnoszą się do komór rozgorzeniowych oraz komór do szkolenia i ćwiczeń z użyciem otwartego ognia, lecz ograniczają się one do ustanowienia dwóch warunków. Pierwszy nakazuje, aby konstrukcja komór do szkolenia lub ćwiczeń z użyciem otwartego ognia umożliwiała niezwłoczne podanie co najmniej dwóch skutecznych prądów gaśniczych na każde źródło ognia. Drugi warunek dotyczy ewakuacji z tych komór – szerokość i wysokość drzwi do nich powinna być taka, by była zapewniona natychmiastowa ewakuacja dla wszystkich ćwiczących. Drzwi ewakuacyjne muszą się otwierać na zewnątrz i musi istnieć możliwość otworzenia ich z każdej strony, w każdej fazie ćwiczeń.

W rozporządzeniu brak jest definicji komór, zarówno rozgorzeniowych, jak i tych do ćwiczeń z otwartym ogniem. Czytając literalnie, można przypuszczać, że chodzi o systemy zamknięte w zwartej, ograniczonej przestrzeni, gdzie w przypadku komór rozgorzeniowych dokonuje się spalania materiałów palnych, by osiągnąć temperaturę, w której można będzie zaobserwować zjawisko rozgorzenia. Określenie „komora do ćwiczeń z otwartym ogniem” jest pojemniejsze i dotyczyć może wszelkich wydzielonych i zamkniętych kubatur, w których, aby zapewnić odpowiednio realistyczne warunki dla ćwiczących, używa się otwartego ognia.

Rozporządzenie nie odnosi się jednak do całej gamy trenażerów pożarowych będących autonomicznymi urządzeniami, które można instalować w otwartej przestrzeni i budynkach. Stosowanie tego przepisu w odniesieniu do gazowych trenażerów pożarowych także jest utrudnione. Można uznać, że trenażery gazowe zamontowane w budynkach poligonowych lub kontenerach (komorach) powinny podlegać wymaganiom dotyczącym komór do ćwiczeń z otwartym ogniem. Przepis wymaga stosowania rozwiązań umożliwiających podanie dwóch skutecznych prądów gaśniczych na każde źródło ognia. Ale przecież w trenażerach gazowych znajduje się kilka palników.

1 trenazer

Rys. 1. Trójstopniowy trenażer pożarowy „płonąca kuchnia” – 1° zapalenie się tłuszczu w garnku, 2° pożar okapu, 3° pożar wykipiałego tłuszczu na podłodze. Czynnikiem jest gaz propan-butan dostarczany z butli za pomocą przewodów. Trenażer wyposażony jest w system zapalników

I tak na przykład w trójstopniowym trenażerze symulującym pożar kuchni gazowej (rys. 1) scenariusz przewiduje w kolejnych stopniach pożar okapu i wykipiałego na podłogę oleju. Taki trenażer może mieć pięć – sześć palników. Czy więc, w myśl przepisu, w celu zabezpieczenia strażaka należy zapewnić 10 prądów gaśniczych? A co wówczas, gdy w obiekcie zainstalowanych jest kilka trenażerów gazowych, zintegrowanych w jeden system (rys. 2) W takim przypadku mamy przecież do czynienia z kilkunastoma źródłami ognia.

2 trenazer

Rys. 2. Schemat rozmieszczenia trenażerów pożarowych w systemie zainstalowanym w „domu ogniowym” na poligonie KP PSP w Sieradzu. Sterowanie systemem – odpalaniem i gaszeniem palników w poszczególnych trenażerach – odbywa się centralnie, z poziomu trenera prowadzącego ćwiczenia.

Trenażery pożarowe, czyli co?

Trenażery pożarowe, w szczególności gazowe trenażery pożarowe, trudno przyporządkować do kategorii wyrobów, których dotyczą dyrektywy nowego podejścia (regulacje prawne obowiązkowe do wdrożenia przez wszystkich członków UE, opracowane w celu stworzenia jednolitego systemu przepisów pozwalających na zlikwidowanie barier technicznych). Mimo że jest to wyrób spalający paliwo gazowe, nie dotyczy go dyrektywa 2009/142/W, ponieważ wprowadzający ją polski przepis (rozporządzenie ministra gospodarki z 21 grudnia 2005 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla urządzeń spalających paliwa gazowe, DzU nr 263, poz. 2200 i 2201) z pewnymi zastrzeżeniami ogranicza definicję do urządzeń używanych do gotowania, ogrzewania, przygotowywania gorącej wody, oświetlenia lub prania oraz palników z wymuszonym nadmuchem.

Trenażery nie należą również do kategorii maszyn. W konsekwencji przyjąć należy, że podlegają one zapisom dyrektywy 2001/95/WE wdrożonej na terenie Polski ustawą z 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (DzU z 2003 r. nr 229, poz. 2275). W myśl art. 6 tej ustawy każdy produkt powinien spełniać wymagania norm. W pierwszej kolejności tych, które uznane zostały przez Komisję Europejską za zgodne z przepisami dotyczącymi ogólnego bezpieczeństwa produktów (do których odniesienia Komisja Europejska opublikowała w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej), a w dalszej kolejności innych, dobrowolnych norm krajowych państw członkowskich UE.

W przypadku gazowych trenażerów pożarowych producenci opierają się na niemieckiej normie DIN 14097-1 Firefigther training facilities i DIN 14097-2 Part 2: Gas-fuelled simulation devices. Oprócz wymagań konstrukcyjnych i technologicznych, w znaczącej części odnoszą się one do bezpieczeństwa. Kształtują zasady, które mają ograniczyć ryzyko i zwiększyć bezpieczeństwo ćwiczących. I tak normy DIN 14097-1 i DIN 14097-2 stanowią, że:

  1. systemy wentylacyjne, w pomieszczeniu, w którym znajduje się trenażer gazowy, muszą automatycznie załączać się przy osiągnięciu 20% DGW,

  2. system wentylacyjny musi zapewnić wydatek 80 wymian powietrza na godzinę z kubatury pokoju, w którym znajduje się trenażer,

  3. temperatura w pomieszczeniu treningowym nie może przekroczyć 250°C na wysokości jednego metra od poziomu posadzki,

  4. trenujące grupy muszą być permanentnie monitorowane oraz nadzorowane przez co najmniej dwóch wyszkolonych i uprawnionych instruktorów,

  5. należy zapewnić stały dostęp do wody do celów gaśniczych.

Każdy, kto uczestniczył w ćwiczeniach z wykorzystaniem gazowych trenażerów pożarowych, uzmysławia sobie jednak, że wszystkie opisane wyżej wymagania są zabezpieczeniami pasywnymi i że nie sposób wyeliminować ryzyka związanego z bezpośrednim kontaktem z ogniem otwartym.

Luka do uzupełnienia

Węże pożarnicze, rozdzielacze, cała armatura wodna, mimo że produkowane są zgodnie z obowiązującymi normami, podlegają dodatkowo kontroli CNBOP-PIB. Weryfikuje ono wyrób, w szczególności pod względem bezpieczeństwa, ergonomii i funkcjonalności. Trenażery użytkowane są głównie przez adeptów ośrodków szkolenia i szkół pożarniczych. Czy w takim razie nie powinny one przed oddaniem do użytkowania również przechodzić procesu dopuszczenia, tak jak ma to miejsce w przypadku sprzętu ratowniczo-gaśniczego?

Na pewno zmianie ulec powinny przepisy prawa, zwłaszcza zaś rozporządzenie dotyczące warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Obowiązujące zapisy powstawały w 2003 r., kiedy to użytkowane były jedynie trenażery na paliwo stałe (komory rozgorzeniowe i komory z użyciem otwartego ognia). Warunek, jaki stawia to rozporządzenie – podania dwóch prądów gaśniczych na każde źródło ognia – nie ma zastosowania przy komorach (pomieszczeniach), w których są zainstalowane trenażery na gaz propan-butan. Wręcz przeciwnie, wymaganie to może stać w sprzeczności z zasadami gaszenia pożarów gazów palnych. Zasadne wydaje się wobec tego zredagowanie przepisów prawa, które normowałyby zasady bezpieczeństwa budowy i użytkowania trenażerów pożarowych. Przydatne byłby także zasady określające podstawowe warunki graniczne dotyczące jakości urządzeń oraz wytyczne postępowania w czasie ćwiczeń, które tym samym wyznaczałyby pewien standard projektowania trenażerów pożarowych.

Obecne status quo sprawia, że zapewnienie odpowiedniej jakości, bezpieczeństwa i funkcjonalności (przydatności) trenażerów pożarowych dalej będzie w głównej mierze zależało od solidności i rzetelności producenta (dostawcy). Użytkownikowi (jednostce ochrony przeciwpożarowej), który chciałby uniknąć zakupu trenażera słabej jakości, pozostaje jedynie precyzyjne i szczegółowe przygotowanie specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

***

Trenażery pożarowe dają niczym niezastąpioną możliwość gaszenia pożarów w warunkach zbliżonych do realnych. Warto dopilnować, aby straż pożarna zaopatrywana była w produkty bezpieczne i najwyższej jakości

Opracowanie i zdjęcia: Radosław Jadwiszczak

czerwiec 2017