Sprawy ochotników

(Bez)błędna organizacja łączności

Kategoria: Sprawy ochotników

Sprawna wymiana informacji na miejscu akcji możliwa jest tylko wtedy, gdy kierujący działaniami ratowniczymi uniknie błędów w organizowaniu łączności. Warto poznać te, które powtarzają się najczęściej i zawczasu zabezpieczyć się przed nimi.

 

Organizacja łączności jest procesem ciągłym – zaczyna się od momentu wyjazdu z garażu pierwszego zastępu do działań i kończy po opracowaniu informacji ze zdarzenia. Na podstawie analiz danych statystycznych gromadzonych w Systemie Wspomagania Decyzji Państwowej Straży Pożarnej (SWD PSP) w ponad 40% zbadanych przypadków pierwszymi zastępami będącymi na miejscu zdarzenia są jednostki ochotniczych straży pożarnych, które rozpoczynają proces organizacji łączności.

Łącznościowe obowiązki KDR

Strażak pełniący funkcję kierującego działaniami ratowniczymi (KDR) musi mieć od samego początku akcji świadomość, że to na nim w głównej mierze spoczywa obowiązek organizacji łączności, a jej właściwe przygotowanie może mieć ogromne znaczenie nie tylko dla skuteczności prowadzenia operacji ratowniczo-gaśniczych, lecz przede wszystkim dla skutecznej ochrony zdrowia i życia ratowanych. Obowiązujący zbiór zasad, tzw. ABC organizacji łączności, dotyczy w równej mierze wszystkich ratowników ochrony przeciwpożarowej, a w szczególności KDR, i zawiera się w trzech dokumentach:

-     „Instrukcji w sprawie organizacji łączności w sieciach radiowych UKF Państwowej Straży Pożarnej”,

-     „Zasadach organizacji łączności alarmowania, powiadamiania dysponowania oraz współdziałania na potrzeby działań ratowniczych”,

-     „Metodyce postępowania podczas organizacji łączności na potrzeby kierującego działaniem ratowniczym”.

Dokumenty te charakteryzują w szczególności:

-     strukturę sieci radiowych oraz zasady ich funkcjonowania, w tym organizację łączności ze statkami powietrznymi oraz innymi służbami i podmiotami,

-     wymagania techniczno-funkcjonalne sprzętu radiotelefonicznego,

-     dane dotyczące kryptonimów radiowych i dyscypliny pracy w sieciach radiowych, w tym zasady nawiązywania łączności i prowadzenia korespondencji radiowej,

-     organizację łączności w zależności od poziomu dowodzenia,

-     wymagania stawiane abonentom sieci radiowych.

 

Chcemy zwrócić szczególną uwagę na „Metodykę (...)”, w której opisano krok po kroku etapy postępowania przy organizacji łączności – od działań interwencyjnych do strategicznych. W każdym z przypadków KDR, w zależności od skali zdarzenia, musi pamiętać o dwóch podstawowych zasadach:

Sprawnej wymianie informacji na terenie akcji między kierującym działaniami a dowódcami rot czy zastępów. Pozyskanie wiadomości o sytuacji na miejscu zdarzenia, działaniach prowadzonych przez poszczególnych ratowników czy wydawanie rozkazów lub poleceń w przypadku działań na niewielkim obszarze, gdy KDR wszystko ma w zasięgu wzroku, często nawet nie wymaga użycia radiotelefonów. Problem pojawia się, gdy do akcji kierowane są kolejne jednostki i obszar działań gwałtownie się rozrasta, a KDR nie zadbał o zorganizowanie łączności już na początku. Typowymi trudnościami są wówczas: praca wszystkich na jednym kanale (najczęściej w sieci powiatowej), brak możliwości ustalenia, kto z kim rozmawia, gdyż nie określono stosownych kryptonimów, nieumiejętne przekazywanie komunikatów do wszystkich korespondentów danej sieci. W takiej sytuacji okólnik OMEGA zwykle zmienia się w zwrot: „Uwaga, uwaga…” lub „Do wszystkich...”.

Sprawnej wymianie informacji między kierującym działaniami ratowniczymi a stanowiskiem kierowania. Właściwie zorganizowana łączność pozwala na przekazywanie meldunków z miejsca akcji i uzyskanie dodatkowej wiedzy z dostępnych baz danych. Umożliwia również dysponowanie kolejnymi siłami i środkami. Istotne jest, aby łączność między KDR i stanowiskiem kierowania pozwalała na efektywną wymianę informacji, kiedy liczba przekazywanych danych gwałtownie rośnie. Ponadto w tym samym momencie na terenie powiatu mogą być prowadzone różne działania ratownicze, wobec czego kanał powiatowy staje się niewydolny. Dyżurny stanowiska kierowania nie ma możliwości prostego rozdzielenia komunikacji, a wszystkie istotne i nieistotne dla danego zdarzenia wiadomości są przekazywane przez jedną sieć i odbierane przez wszystkich jej użytkowników. Przedstawione uwagi i spostrzeżenia wynikają przede wszystkim z obserwacji ćwiczeń. Jednak podobne nieprawidłowości można zauważyć zarówno w trakcie inspekcji gotowości operacyjnych prowadzonych przez oficerów Państwowej Straży Pożarnej, jak i w trakcie rzeczywistych zdarzeń, o czym świadczą sporządzane analizy z działań.

Oczywiście należy mieć świadomość, że łączność radiowa nie jest jedynym możliwym technicznym środkiem porozumiewania się podczas działań, choć niewątpliwie ma kluczowe znaczenie. Powszechnie dostępne usługi sieci telefonii komórkowej, stacjonarnej, Internetu czy telefonii satelitarnej również pozwalają na przekazywanie informacji, co może być na co dzień wykorzystywane. Nie mogą być jednak – chociażby ze względu na ich zależność od podmiotów zewnętrznych –podstawowym środkiem łączności, a jedynie ją uzupełniać.

Organizacja łączności podczas działań nie jest dla KDR zadaniem pierwszoplanowym, lecz trudno wyobrazić sobie efektywne prowadzenie akcji bez szybkiej i skutecznej wymiany informacji i to na różnych płaszczyznach.

 schemat 1schemat 2

Rys. 1. Uproszczony schemat błędnie zorganizowanej łączności dla kierowania interwencyjnego            Rys. 2. Uproszczony schemat prawidłowo zorganizowanej łączności dla kierowania interwencyjnego

 

Kanały i sieci radiowe

Pasmo częstotliwości radiowych użytkowanych przez jednostki ochrony przeciwpożarowej podzielone zostało na kanały. Każdy z nich przydzielono do określonych sieci radiowych, co porządkuje ich wykorzystanie. Każdemu powiatowi w kraju został przydzielony jeden kanał, który tworzy sieć powiatową (PR). Mając na uwadze, że działania ratowniczo-gaśnicze mogą być prowadzone w odległości kilkuset metrów od KP/KM PSP, jak również w promieniu kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu kilometrów, zaleca się wykorzystywanie do pracy w sieci powiatowej radiotelefonów stacjonarnych i przewoźnych. Oczywiście „Zasady organizacji łączności (…)” nie zakazują stosowania urządzeń nasobnych, ale praca na nich powinna zostać wcześniej poprzedzona stosowną analizą, z której musi jasno wynikać, czy parametry techniczne urządzeń przenośnych pozwolą na przekazanie informacji w całości ze wzajemnym zrozumieniem się stron. Kanał powiatowy służy do zapewnienia łączności w relacjach między stanowiskiem kierowania komendanta powiatowego (miejskiego), a podległymi PA JRG oraz jednostkami OSP, ZSP, WOP itp., a także dowódcą/kierującym działaniami (w trakcie dojazdu i na miejscu akcji ratowniczo-gaśniczej), zastępami PSP, OSP (w trakcie ich dojazdu do miejsca prowadzenia działań na terenie własnego powiatu).

Każdy powiat ma ponadto do wykorzystania osiem kanałów ratowniczo-gaśniczych (KRG) służących do korespondencji na miejscu prowadzenia działań pomiędzy KDR a podległymi mu bezpośrednio ratownikami. Są to te same częstotliwości (kanały) w całym kraju. W sieci ratowniczo-gaśniczej, w odróżnieniu do sieci powiatowej, mogą być stosowane jedynie radiotelefony przewoźne lub nasobne.

Wydaje się, że nadal najpowszechniejszym problemem jest niewłaściwe wykorzystywanie sieci powiatowej i sieci ratowniczo-gaśniczej. Bardzo często w chwili przyjazdu na miejsce akcji pierwszych jednostek kierujący działaniami ratowniczymi całą korespondencję, zarówno ze stanowiskiem kierowania, jak i z ratownikami, prowadzi na kanale powiatowym. Wraz z rozwojem sytuacji i dojazdem kolejnych sił i środków, również pracujących na tym kanale, sieć staje się niewydolna.

Umiejscowienie zbyt wielu korespondentów w jednej sieci prowadzi do złamania przyjętych zasad w zakresie organizacji łączności, a przede wszystkim do dublowania informacji przekazywanych do SK KP/KM PSP, w pierwszej kolejności przez roty, następnie przez dowódcę. Ostatecznie może to doprowadzić do całkowitego paraliżu sieci powiatowej.

Nieprawidłowość ta zazwyczaj zostaje zniwelowana dopiero po powołaniu sztabu i podziale terenu akcji na odcinki bojowe. Wtedy też dokonuje się stosownych zmian i rozpoczyna porządkowanie zastanych nieprawidłowości organizacji łączności. Zwykle na tym etapie przystępuje się do uruchamiania kolejnych sieci radiowych opisanych w „Metodyce (...)”, w szczególności:

-        sieci dowodzenia i współdziałania (KDW),

-        operacyjnych kierunków radiowych (KO),

-        krajowej sieci współdziałania i alarmowania (KSW),

-        krajowej sieci współdziałania ze statkami powietrznymi (KSWL),

-        czy sieci współdziałania służb Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (B112).

Wychodząc naprzeciw tym problemom, w 2016 r. komendant główny PSP dokonał aktualizacji „Zasad organizacji łączności (...)” i wskazał komendantom wojewódzkim PSP, by w uzgodnieniu z komendantami powiatowymi/miejskimi PSP ustalili kolejność przydziału kanałów ratowniczo-gaśniczych podczas prowadzenia działań ratowniczych na terenie powiatu. Zmiana taka spowodowała, że dowódca po przybyciu na miejsce działań do prowadzenia korespondencji na miejscu akcji używa kanału ratowniczo gaśniczego (KRG) ustalonego wcześniej pomiędzy komendantem wojewódzkim PSP a komendantem powiatowym/miejskim PSP. W przypadku zajętości tego kanału dowódca uzgadnia z SK KP/KM PSP kolejny kanał ratowniczo- gaśniczy do prowadzenia korespondencji. W Zasadach zalecono też oprogramowanie radiotelefonów nasobnych dowódców oraz ratowników pozwalające na ich bezpośrednie uruchamianie się w następujący sposób, dla:

-        dowódców – w macierzystej sieci powiatowej (PR),

-        ratowników – na uzgodnionym pomiędzy komendantem wojewódzkim PSP a komendantem powiatowym/miejskim PSP kanale ratowniczo-gaśniczym (KRG).

Ta zmiana zapewne budzi największe kontrowersje wśród większości dowódców. Została ona wymuszona przede wszystkim analizami ze zdarzeń. Wynika z nich jednoznacznie, że jeśli tylko w danej jednostce nie został wyrobiony nawyk pracy w relacjach: dowódca <–> stanowisko kierowania (w sieci powiatowej) oraz dowódca <–> ratownicy (na kanale ratowniczo-gaśniczym) i wszyscy pracują na jednym kanale radiowym, to nie ma co się łudzić, że w przypadku wprowadzenia do działań kilku zastępów łączność będzie funkcjonowała prawidłowo. Jeżeli nie zatroszczymy się o taki podział jeszcze przed wyjazdem z garażu, podczas działań element ten zejdzie po prostu na dalszy plan. KDR ma na głowie tak wiele spraw, że łączność staje się w pewnym momencie kulą u nogi, a nie narzędziem pozwalającym na szybki przekaz informacji.

Pytanie o przyczynę takiego rozwiązania zadają zwłaszcza dowódcy pełniący służbę w małych powiatach. Twierdzą, że tam nikt nikogo nie zakłóca i nikt nikomu nie przeszkadza. I być może rzeczywiście zazwyczaj tak jest, ale przy zadysponowaniu do działań większej liczby zastępów sytuacja ta ulegnie zmianie. Sieć stanie się niewydolna, a KDR zacznie posiłkować się telefonem komórkowym. A pamiętajmy, że to narzędzie jedynie pomocnicze i bywa zawodne.

 

W przypadku prawidłowo zorganizowanej łączności już we wstępnej fazie działań zminimalizowane zostają problemy związane z ewentualnym późniejszym podziałem strefy działań ratowniczych na odcinki bojowe czy budowaniem punktu przyjęcia sił i środków podmiotów KSRG i spoza systemu oraz innych podmiotów uczestniczących w działaniu ratowniczym.

Mówiąc o „Zasadach organizacji łączności (…)”, nie sposób nie wspomnieć o innej zmianie, jaką przyniosła aktualizacja. Chodzi o uregulowanie kwestii organizacji łączności w przypadku dysponowania pojazdów poza teren własnego powiatu, czyli o prowadzenie nasłuchu/korespondencji w sieci KSW od razu po wyjeździe z jednostki, a nie jak to miało miejsce wcześniej – po przekroczeniu granicy powiatu. Zmiana została wprowadzona ze względu na fakt, iż jednostki dysponowane z jednego powiatu do drugiego często nie zdawały lub nie chciały zdawać sobie sprawy, czy granicę administracyjną przekroczyły, czy też nie. Zdarzały się przypadki, że pracowały cały czas w sieci powiatowej własnej lub powiatu, do którego się udawały. Taka sytuacja zazwyczaj powodowała, że obydwa SK KM/KP PSP szukały SIS w trzech sieciach: KSW, PR jednego powiatu lub PR drugiego powiatu. Teraz zapis jest jednoznaczny, a pojazdy dysponowane poza teren własnego powiatu mają zawsze prowadzić nasłuch/korespondencję w krajowej sieci współdziałania i alarmowania KSW. Należy jednak pamiętać, że informacje o prowadzeniu nasłuchu/korespondencji w sieci KSW powinny być wcześniej zgłoszone za pośrednictwem sieci powiatowej do własnego SK KP/KM PSP.

 

Ostatnią znaczącą zmianą w „Zasadach organizacji łączności (…)”, w szczególności w kontekście działań prowadzonych przez ochotnicze straże pożarne, jest wprowadzenie jednoznacznego zakazu prowadzenia komunikacji głosowej ze stanowiskiem kierowania oraz sąsiednimi jednostkami straży pożarnej w sieci alarmowania PA1 i PA2. Należy w tym miejscu przypomnieć, że sieci alarmowania PA1 i PA2 nie służą do prowadzenia komunikacji głosowej i wymiany informacji. Wielu strażaków o tym zapomina.

schemat 3schemat 4

Rys. 3. Schemat błędnej organizacji łączności dla zastępu udającego się poza granice własnego powiatu.    Rys. 4.Schemat błędnej organizacji łączności dla zastępu udającego się poza granice własnego powiatu.

 

Kryptonimy

Niezbędnym elementem łączności radiowej są kryptonimy. Zasady ich tworzenia i stosowania zostały szczegółowo przedstawione w „Instrukcji (...)”, jednak często pojawiają się pytania dotyczące nadawania i używania kryptonimów podczas akcji, w których uczestniczą nie tylko siły i środki z danego powiatu lub województwa, lecz także inne podmioty i służby ratownicze. Należy przede wszystkim pamiętać o podstawowej funkcji kryptonimu, czyli zapewnieniu jednoznacznej identyfikacji zarówno nadawcy, jak i odbiorcy korespondencji. Dlatego tak ważne jest, aby wszyscy uczestnicy działań wiedzieli, jaki został przyjęty schemat nadawania i stosowania kryptonimów. Możliwe jest:

-        używanie kryptonimów (indywidualnych, grupowych, okólnikowych, alarmowych i współdziałania) zgodnych z rozdziałem VII „Instrukcji (...)”,

-        używanie kryptonimów ustalanych doraźnie,

-        połączenie obu rozwiązań, w zależności od poziomu dowodzenia.

We wszystkich przedstawionych rozwiązaniach istotne jest, aby aktualni i potencjalni korespondenci byli w stanie jednoznacznie określić kryptonim osoby czy zastępu, który chcą wywołać.

Trzeba jednak zauważyć, że w każdej sytuacji podczas działań ratowniczych na terenie całego kraju zastosowanie kryptonimów:

-        KARAT - jednoznacznie określa, że posługuje się nim KDR, niezależnie od tego czy jest to dowódca zastępu, sekcji, zmiany, JRG, czy też komendant któregokolwiek ze szczebla,

-        DARIA - jednoznacznie określa, że posługuje się nim dowódca odcinka bojowego, zastępu lub sekcji,

-        STOPER - jednoznacznie określa stanowisko ratownicze zastępu lub sekcji,

-        NIAGARA - jednoznacznie określa stanowisko wodne,

-        REDUTA - jednoznacznie określa punkt przyjęcia sił i środków PPSIS.

Warto także odnotować fakt, że gdy korespondencja odbywa się w ramach jednego odcinka bojowego lub grupy ratowniczej w sieci KRG, dopuszcza się wykorzystywanie jako kryptonimów np. imion lub przydomków.

Urządzenia radiowe

Wymagania techniczno-funkcjonalne dla radiotelefonów zostały określone w załącznikach od 1 do 3 „Instrukcji w sprawie organizacji łączności w sieciach radiowych UKF Państwowej Straży Pożarnej” i stanowią minimalne wymagania resortu spraw wewnętrznych i administracji (uzgodnione pomiędzy służbami) dla radiotelefonów stacjonarnych, przewoźnych i nasobnych. „Instrukcja (...)” wskazuje również, że wymogi te stanowią podstawę dla prowadzenia postępowań przetargowych i zakupów na sprzęt radiowy wykorzystujący częstotliwości będące w dyspozycji resortu, czyli również jednostki ochotniczych straży pożarnych.

Zgodnie z „Instrukcją (...)” adekwatnie do potrzeb OSP, jak i podmiotów współdziałających pracujących w sieciach radiowych PSP dopuszcza się zmianę parametrów funkcjonalno-użytkowych dla radiotelefonów, do których należą np. sygnalizacja wizualna stanu baterii akumulatorów, sygnalizacja akustyczna jej rozładowania, blokowanie/odblokowanie radiotelefonu drogą radiową, minimalna liczba programowanych kanałów radiowych itp.

I tak na przykład liczba programowanych kanałów radiowych opisanych w parametrach funkcjonalno-użytkowych dla radiotelefonów nasobnych w PSP wynosi 250. Mając na uwadze, że poszczególne jednostki OSP nie są w stanie skonsumować takiej wartości, dopuszcza się zakupy radiotelefonów np. 32- kanałowych. Nawet takie zmiany, zgodnie z „Instrukcją (...)”, wymagają jednak akceptacji komendanta wojewódzkiego PSP.

Niedopuszczalne są zmiany parametrów technicznych, środowiskowych i klimatycznych, do których należą np. wymagania w zakresie modulacji, odstępu międzykanałowego, dewiacji sygnału CTCSS, charakterystyki pasma akustycznego, promieniowania słonecznego, wilgotności, zapylenia, piasku, deszczu, wibracji, udarów, spadków swobodnych itp.

Stosowne pismo dotyczące jednolitej interpretacji zasad i norm dotyczących łączności radiowej oraz konieczności ich respektowania przez wszystkich użytkowników zostało wystosowane przez zastępcę komendanta głównego PSP st. bryg. Tadeusza Jopka do wszystkich komendantów wojewódzkich PSP (pismo znak BIŁ-I-266/2-7/18 z 26 lutego br.).

 

Spostrzeżenia i wnioski

W dziedzinie łączności radiowej w ciągu ostatnich lat nastąpiła widoczna i znacząca poprawa. Strażacy posługują się radiotelefonami o coraz lepszych parametrach technicznych, chociaż jak wynika z pojawiających się w Komendzie Głównej PSP sygnałów i informacji – być może nie zawsze spełniającymi wymagania dla sprzętu łączności UKF pracującego w sieciach radiowych MSWiA. Ciągle też pozostawia wiele do życzenia sposób wykorzystania sprzętu, a przede wszystkim sieci radiowych. Szczególnie kierujący działaniami ratowniczymi powinni być świadomi, jakie informacje i komu muszą być przekazywane i na tej podstawie określać wykorzystywane kanały i sieci radiowe. Potrzebna jest radykalna zmiana podejścia dowodzących do wykorzystania środków łączności, bez której nie będzie można liczyć na uzdrowienie sytuacji, nawet przy zastosowaniu najnowszych dostępnych technologii (jak np. transmisja cyfrowa) czy wdrożeniu najlepszych norm, instrukcji i zasad.

W ramach doskonalenia zawodowego należy wielokrotnie ćwiczyć prowadzenie korespondencji i korzystanie z sieci radiowych, bo jeśli pewne zachowania nie staną się nawykami, to można założyć, że podczas rzeczywistych działań, pod presją realnego zagrożenia, nigdy nie będą stosowane. Dlatego też systematycznie powinno się prowadzić szkolenia w zakresie organizacji łączności, zgodnie z „Instrukcją w sprawie organizacji łączności w sieciach radiowych UKF Państwowej Straży Pożarnej” oraz „Zasadami organizacji łączności alarmowania, powiadamiania, dysponowania oraz współdziałania na potrzeby działań ratowniczych”.

Warto też zwrócić uwagę na konieczność odpowiedniego oprogramowania radiotelefonów przewoźnych i nasobnych przede wszystkim pod kątem „własnej” sieci powiatowej (PR) oraz wszystkich tzw. kanałów otwartych, w szczególności: krajowej sieci współdziałania i alarmowania (KSW), dwóch kierunków operacyjnych (KO), dwóch kanałów dowodzenia i współdziałania (KDW) oraz radiowej sieci retransmisyjnej (RSR), ośmiu kanałów ratowniczo-gaśniczych (KRG), krajowej sieci współdziałania ze statkami powietrznymi (KSWL), a także sieci współdziałania służb ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji (B112).

Zasadne byłoby również, aby każdy strażak pełniący obowiązki KDR mógł zapoznać się z możliwościami oraz budową samochodów dowodzenia i łączności, aby ewentualnie skorzystać z dobrodziejstw, jakie mogą dać obecnie wykorzystywane technologie. Kwestie wykorzystania SDł jako sprawnych narzędzi komunikacji na każdym poziomie dowodzenia, zapewniających ratownikom dostęp do danych online niezależnie od usytuowania terenu, w tym również z punktu widzenia jednostek OSP, przedstawimy w jednym z kolejnych numerów PP.

bryg. Marcin Kucharski jest zastępcą naczelnika Wydziału Koordynacji Ratownictwa w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności

bryg. Paweł Pohl jest naczelnikiem Wydziału Informatyki i Łączności KW PSP w Poznaniu

fot. Marcin Kucharski

kwiecień 2018