Im trudniej, tym lepiej

Kategoria: Sprawy ochotników

Każdy mieszkaniec miejscowości oddalonej od większej aglomeracji wie, jak ważne są ochotnicze straże pożarne. Przykładem doskonałego zrozumienia lokalnych potrzeb jest działalność OSP w Niebieszczanach w powiecie sanockim. Tam wyzwania motywują, a nie zniechęcają. 

 

Tamtejsza ochotnicza straż pożarna założona została w 1926 r. Od 2005 r. funkcjonuje w strukturach krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (KSRG). Ma najwyższą – I kategorię w strukturach jednostek organizacyjno-technicznych (JOT). Przystępując do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG), strażacy ochotnicy deklarują gotowość do niesienia pomocy na miarę swoich umiejętności i możliwości. Dlatego kluczowe jest systematyczne szkolenie i nabywanie umiejętności, które mogą zaważyć na powodzeniu akcji ratowniczej. Liczy się też obycie ze specyficznymi warunkami – działaniem w zespole, pod presją czasu, w specyficznych warunkach, np. przy słabej widoczności, niskiej lub wysokiej temperaturze itd.

Dzisiejszy potencjał

Jednostka zrzesza 75 członków, w tym młodzieżowe drużyny pożarnicze chłopców i dziewcząt. 30 osób spełnia wszelkie kryteria (przeszkolenie, badania lekarskie), które uprawniają do udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych. OSP w Niebieszczanach  specjalizuje się w ratownictwie medycznym i ratownictwie wysokościowym. 16 strażaków ma ważne uprawnienia w zakresie KPP, a dwie osoby – dodatkowo tytuł zawodowy ratownika medycznego.

Osobliwością jednostki jest fakt, że siedmiu jej członków ma specjalistyczne uprawnienia młodszego ratownika wysokościowego. Dwunastu ukończyło szkolenie z zakresu topografii oraz systemu globalnej lokalizacji satelitarnej GPS, bardzo pomocne podczas akcji poszukiwawczych w terenie otwartym. Jeden ze strażaków legitymuje się uprawnieniami operatora bezzałogowych statków powietrznych latających poza zasięgiem wzroku BVLOS.

Strażacy ochotnicy działają na różnych polach. Od drobnych interwencji przy usuwaniu gniazd os, przez pomoc przy wycince drzew, niesienie pomocy podczas wypadków komunikacyjnych, lokalnych podtopień, pracę przy usuwaniu skutków powodzi, w miejscach zagrożonych, osuwiskach, po pomoc w zabezpieczeniu imprez masowych, angażowanie się w przedsięwzięcia społeczności lokalnej i działania w sytuacjach kryzysowych. OSP w Niebieszczanach wyjeżdża do działań ratowniczo-gaśniczych średnio 50 razy w ciągu roku.

Szkolenia, warsztaty

Z pozyskanych środków zewnętrznych przeprowadzane są szkolenia dla strażaków również z innych jednostek OSP. Od wielu lat ratownicy z Niebieszczan współpracują z OSP Kęty (Małopolska) oraz OSP Ogrodzieniec (Śląsk). Co roku wspólnie z nimi uczestniczą w różnych szkoleniach i ćwiczeniach organizowanych na Śląsku i w Małopolsce – w obozie kondycyjnym ratowników wysokościowych czy w warsztatach ratownictwa specjalistycznego, które organizuje OSP w Kętach. Również co roku są uczestnikami obozów szkoleniowych organizowanych przez Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego. Druhowie z Niebieszczan dwukrotnie zorganizowali wspólnie z OSP w Kętach obóz szkoleniowy w Bieszczadach, na który przyjechali ratownicy wysokościowi z różnych służb i organizacji z całej Polski. Jednostka nawiązała współpracę ze Stowarzyszeniem Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT z Rzeszowa. Dzięki tej współpracy  ratownicy z Niebieszczan szlifują pod okiem specjalistów swoje umiejętności związane z działaniami ratowniczymi podczas akcji poszukiwawczych. Kilku strażaków z jednostki jest również czynnymi członkami STORAT-u. Na szkolenia o tematyce  związanej z poszukiwaniami strażacy  są zapraszani przez ratowników Grupy Bieszczadzkiej GOPR.

Od 5 lat w Niebieszczanach są organizowane mistrzostwa ratowniczo-medyczne jednostek KSRG, w których co roku bierze udział kilkanaście zespołów. Oprócz strażaków z jednostek OSP i PSP uczestniczą w nich również zespoły bieszczadzkiego WOPR oraz Grupy Bieszczadzkiej GOPR, a także Policji. Strażacy często zabezpieczają imprezy masowe na terenie powiatu oraz prowadzą z dziećmi i młodzieżą w szkołach zajęcia z zakresu pierwszej pomocy. Należy dodać, że jednostka może rozwijać się dzięki dużemu wsparciu gminy Sanok i przychylności władz samorządowych – szczególnie wójt gminy Anny Hałas. Wszyscy strażacy z Niebieszczan bardzo dobrze oceniają szeroką współpracę z kadrą Komendy Powiatowej PSP w Sanoku, na czele której stoi st. bryg. Krzysztof Dżugan – komendant powiatowy PSP w Sanoku.

Część kosztów związanych ze szkoleniami specjalistycznymi oraz zakupem wyposażenia  druhny i druhowie z Niebieszczan pokrywają z własnych prywatnych funduszy. Utrzymanie potencjału ratowniczego, jaki udało się stworzyć, wymaga ciągłych i niemałych nakładów finansowych. W ostatnim czasie z pomocą przyszła fundacja Orlen – Dar Serca i to dzięki niej udało się doposażyć strażaków w sprzęt wykorzystywany w działaniach ratowniczych. W ubiegłym roku przy wsparciu gminy Sanok, a także środków z dotacji na funkcjonowanie KSRG oraz środków własnych jednostki udało się wyremontować część zaplecza socjalnego w remizie. Dzięki tej inicjatywie spełnia ono wszelkie normy i oczekiwania strażaków jednostki.

Przy Komendzie Powiatowej PSP w Sanoku od kilku lat działa klub Honorowych Dawców Krwi „Strażacki Dar.” Obecnie zrzesza ponad 120 strażaków PSP i OSP. Sporą część tej grupy wspaniałych ludzi stanowią członkowie OSP Niebieszczany, którzy niosą pomoc ludziom także w ten sposób.

W szeregach niebieszczańskiej jednostki czynnie działa strażak, który zdecydował się zarejestrować jako potencjalny dawca szpiku kostnego. A że wśród czekających na przeszczep odnalazł się jego bliźniak genetyczny, podarował życie drugiej osobie. Jest osobą bardzo skromną i nie szuka rozgłosu, ale jego postawa jest powodem do dumy dla całej strażackiej rodziny z Niebieszczan.

Operatywni

Cechą charakterystyczna OSP w Niebieszczanach jest realizowanie wielu projektów i operatywność w pozyskiwaniu środków, w dużej mierze unijnych, na cele związane z dokształcaniem się i zdobywaniem nowych umiejętności.

Dzięki zrealizowaniu programu ,,Alpy – Karpatom” zakupiono i zamontowano na zewnętrznej ścianie remizy ściankę wspinaczkową o wysokości 9,5 m. Udział w podobnych projektach pozwolił zorganizować szereg kursów i szkoleń, z naciskiem na szkolenia związane z ratownictwem medycznym na poziomie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Tak duża grupa osób przeszkolonych w tym zakresie pozwala strażakom jednostki zajmować czołowe miejsca podczas zawodów i manewrów.

W 2009 r. ze środków EFS został zrealizowany projekt „Kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy dla OSP Niebieszczany”. Dzięki niemu 12 osób uzyskało tytuł ratownika. W 2013 r. w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich przeprowadzono projekt „Profesjonalny paramedyk”. Pomysł wynikał z konieczności wzmocnienia działań podejmowanych w czasie złotej godziny. Strażacy OSP Niebieszczany, z uwagi na sporą odległość tej miejscowości od dużej aglomeracji, a tym samym wydłużony czas dojazdu PSP, dysponowani są do różnych zdarzeń i często na miejscu zjawiają się jako pierwsi, a wsparcie dociera po dłuższym czasie. Pierwsze czynności podejmowane przez ratowników rzutują na przebieg całej akcji i jej efekty.

W ramach projektu zrealizowano m.in. kurs uznawany na całym świecie – ITLS (International Trauma Life Suport). Szkolenie zostało uzupełnione o treści z zakresu organizacji pomocy w wypadkach z wieloma poszkodowanymi. Potrzeba realizacji tego szkolenia wynikała z doświadczeń ze zdarzeń drogowych, do których doszło w okolicy Niebieszczan.

ittl 1

Specjalistyczni

Przy okazji projektu kilka osób odnowiło uprawnienia ratownika, a 12 druhów zrealizowało również szkolenie wysokościowe. To był początek, który okazał się być kamieniem milowym dla ratownictwa wysokościowego w jednostce.  Jak przyznaje dh Grzegorz Klecha: – Wtedy, w 2013 r., nie planowaliśmy kontynuacji tej działki ratownictwa specjalistycznego. Chcieliśmy znać podstawy. Nie sądziliśmy, że elementy ratownictwa wysokościowego będą tak przydatne w naszej codziennej działalności. Gmina po szkoleniu zakupiła nam podstawowe wyposażenie (liny, uprzęże, przyrządy zjazdowe i asekuracyjne, kaski, trójkąt ewakuacyjny). Staliśmy się samodzielniejsi i bezpieczniejsi. Potrafiliśmy zbudować stanowiska, przygotować poręczówki podczas zabezpieczenia zdarzeń na osuwiskach, zboczach, zaczęliśmy używać technik linowych choćby do usuwania konarów drzew nadłamanych na skutek silnych wiatrów, wchodzenia do studni. Po projekcie, w 2013 r., postanowiliśmy sformalizować i rozwinąć nasze umiejętności w zakresie ratownictwa wysokościowego. 12 druhów ukończyło wstępny kurs wysokościowy, co w 2017 r. umożliwiło realizację kursu podstawowego i uzyskanie tytułu młodszego ratownika wysokościowego (w ramach kolejnego projektu FIO). Projekt pozwolił nabyć też podstawowe umiejętności z zakresu ratownictwa wodnego. Obejmował poznanie  zakresu podstawowych prac bosmańskich, typów łodzi, zasad udzielania pomocy z jednostek pływających, przyczyn utonięć, samoratownictwa, zasad posługiwania się podręcznym sprzętem ratunkowym. Dodatkowo druhowie przeszli przeszkolenie w zakresie manewrowania jednostkami pływającymi różnych typów, udzielania pierwszej pomocy z jednostek pływających, wykorzystania sprzętu ratunkowego. Kilku druhów zdobyło uprawnienia młodszego ratownika WOPR.

W ramach projektu 12 osób uzyskało prawo jazdy kat. C, więc można śmiało powiedzieć, że na wielu płaszczyznach OSP Niebieszczany stała się bardziej profesjonalna.

Wreszcie w 2017 r., również dzięki FIO, OSP zrealizowało projekt „Efekt motyla”. Skąd nazwa? Czasem małe, pozornie nieważne zdarzenia mogą mieć bardzo poważne skutki. Dh Bogdan Kucharski, naczelnik, mówiąc o idei projektu podkreśla, że początki  działań były banalne i przypadkowe. Jednak efekty nabywania umiejętności i uprawnień, współpraca z poznanymi ludźmi  po latach dały niesamowity efekt. – Teraz już świadomie podejmujemy decyzje i widzimy, jak ważne konsekwencje mają poszczególne wydarzenia i jak bardzo potrafią się ułożyć w kompletną układankę. Zmieniły się nasze życiorysy, jesteśmy w zupełnie innym miejscu jako jednostka, jako ratownicy, każdy pisze swoją historię. W niektóre sytuacje nie uwierzylibyśmy, gdyby nam się nie przytrafiły. Za sprawą naszej druhny ściągnęliśmy na Podkarpacie doświadczonego ratownika – nurka. Teraz będzie nurkował w naszym podkarpackim morzu – mówi Bogdan Kucharski.

Szlifowanie umiejętności zaowocowało konkretnymi efektami. Druhowie ukończyli kurs podstawowy z zakresu ratownictwa wysokościowego i otrzymali tytuł młodszego ratownika wysokościowego. W ramach projektu szlifowali umiejętności z zakresu organizacji pomocy w wypadkach z wieloma poszkodowanymi oraz w sytuacjach dynamicznie się zmieniających – w ramach sytuacji taktycznych. Przed projektem ukończyli również  szkolenie z zakresu obsługi i wykorzystania odbiorników GPS w działaniach poszukiwawczo-ratowniczych organizowane przez Fundację Wspierania Ratownictwa Górskiego na Podhalu. W projekcie udało się przeprowadzić szkolenie z zakresu topografii oraz systemu globalnej lokalizacji satelitarnej (GPS). Zarówno szkolenie wysokościowe, jak i to z zakresu poszukiwań są regulowane przez zasady KSRG zatwierdzone przez komendanta głównego PSP.

Druhowie z Niebieszczan podkreślają, że długo walczyli o te szkolenia. Bariera finansowa i organizacyjna, zwłaszcza na Podkarpaciu, jest znacząca. Uważają, że problemem dzisiejszych jednostek OSP w całej Polsce jest to, że chęci i nawet możliwości finansowe są, ale brak możliwości realizacji kursów ze względu na bariery proceduralne. Dotyczy to każdej dziedziny ratownictwa, np. ratownictwa na wodach szybko płynących. Wąskie gardło powoduje, że jednostki, które chcą się rozwijać, nie mogą tego robić. Wielu członków OSP jest równocześnie funkcjonariuszami PSP i za własne pieniądze realizuje szkolenia, jakie ochotnikom po długiej walce udało się zrealizować.

Ciekawi świata i zaangażowani

Osobnym wątkiem w jednostce są podróże. Druhna z OSP Niebieszczany była m.in. w Ameryce Południowej i wraz z koleżanką weszła na szczyt mierzący 6026 m n.p.m. Najprawdopodobniej było to pierwsze wejście Polek na ten szczyt. Później wyruszyła jeszcze do Pakistanu, w góry Karakorum, gdzie wraz z innymi członkami wyprawy eksplorowała dziewicze tereny doliny Shimshal. Druhowie przemierzają Alpy, m.in. pasmo Monte Rosy oraz pasmo Mont Blanc z jego najwyższym szczytem – Mont Blanc. Uczestniczą w ekstremalnych biegach: trzy razy ukończony Bieg Morskiego Komandosa, raz Zimowy Maraton Bieszczadzki, trzy razy Łemkowyna Ultra Trail oraz Maraton Komandosa w Lublińcu, kilkakrotnie klasyczne maratony (Rzeszów, Wrocław).

ittl 2

Grzegorz Klecha, prezes Zarządu OSP Niebieszczany podkreśla, że jego jednostka od wielu lat inicjuje i realizuje wiele przedsięwzięć, które z roku na rok zwiększają jej wartość zarówno w obszarze operacyjnym, organizacyjnym, jak i społecznym. Ma świadomość,  że o jakości jednostki stanowią w głównej mierze ludzie. Od ich umiejętności, współdziałania i zaangażowania zależy, czy dana OSP będzie  w pełni profesjonalna. – Każdy ze strażaków w Niebieszczanach wykonuje swoje zadania dobrowolnie i społecznie, co wcale nie zmniejsza motywacji do działania. Szczególnie cieszy mnie fakt, że w jednostce działają zarówno ludzie doświadczeni, jak i osoby młode, które chcą się uczyć i rozwijać. Na co dzień wykonujemy  różne zawody i profesje, co uważam za wartość dodaną, ponieważ każdy wnosi do wspólnoty coś innego i w ten sposób wzbogaca zespół. Jesteśmy grupą indywidualistów, którzy w ramach OSP potrafią działać zespołowo. Najważniejsza jest bowiem akcja, wspólny cel. 

red.

fot. z arch. OSP Niebieszczany

styczeń 2018