Taktycznie do zbiorników

Kategoria: Ratownictwo i ochrona ludności

Zwiększająca się pojemność zbiorników magazynowych, jak i różnorodność ich konstrukcji wymusiła zmianę podejścia do dotychczasowej taktyki gaszenia zbiorników z cieczami palnymi i poszukiwanie efektywniejszych metod w tym zakresie.

 Do 2004 r. największe w Polsce zbiorniki magazynowe miały pojemność 50 000 m3 i średnicę około 60 m, dziś w kraju eksploatowanych jest 13 zbiorników o pojemności 100 000 m3 i średnicy około 90 m. Świat poszedł dalej i buduje zbiorniki o jeszcze większych pojemnościach– np. w Czechach 125 000 m3,a w należącym do Saudi Aramco terminalu zbiornik ma pojemność ponad 238 000 m3 i średnicę 125,5 m [1].

Wielość taktyk

Większość scenariuszy pożarowych odnoszących się do baz magazynowych wymaga użycia mobilnego sprzętu pożarniczego i prowadzenia szeroko zakrojonych działań przez służby ratownicze. Stałe urządzenia gaśnicze, o ile nie uległy uszkodzeniu w pierwszej fazie pożaru, w większości przypadków mogą stanowić tylko uzupełnienie i wsparcie działań prowadzonych z wykorzystaniem ruchomego sprzętu pożarniczego.

Opisanie taktyki gaszenia dla wszystkich scenariuszy pożarowych przewidzianych dla nadziemnych zbiorników magazynowych ropy i paliw to materiał na obszerny podręcznik, więc niniejszy artykuł obejmuje tylko wybrane elementy taktyki, praktyczne wskazówki i przemyślenia, bazujące przede wszystkim na scenariuszu pożaru powierzchniowego zbiornika magazynowego ropy naftowej.  

Kluczem do sukcesu podczas gaszenia palącego się zbiornika magazynowego z cieczą palną jest zapewnienie nieprzerwanego podawania z określoną intensywnością i przez określony czas środków gaśniczych przeznaczonych do tego typu pożarów.

Zasada wydaje się prosta, lecz pewnie większość z nas, gdy sięgnie pamięcią wstecz, przypomni sobie sytuację, gdy z pozoru błahy problem techniczny czy organizacyjny spowodował nieprzewidziane powikłania i utrudnienia, a może nawet poczuliśmy za jego sprawą gorycz porażki. Z całą pewnością jest wśród strażackiej braci wielu praktyków, dowódców z ogromnym doświadczeniem w kierowaniu akcjami o podobnej skali, lecz niewielu miało okazję stawić czoło pożarowi zbiornika. Zarówno w Polsce, jak i na świecie jest to wąska specjalizacja i wymaga bieżącej wymiany doświadczeń oraz wnikliwych analiz tego typu działań, szczególnie cenne są jednak informacje pozyskiwane od bezpośrednich uczestników akcji. Specjalistyczną wiedzę i doświadczenie dowódcy postawiłbym na równi z innymi czynnikami warunkującymi powodzenie działań gaśniczych związanych z pożarem zbiornika magazynowego, takimi jak:

Pierwsza faza pożaru

W pierwszej fazie pożaru powierzchniowego zbiornika, gdy jest on jeszcze nierozwinięty, należy natychmiast podjąć próbę jego gaszenia dostępnymi siłami i środkami – przede wszystkim uruchamiając stałe urządzenia gaśnicze oraz sprzęt mobilny, wdrażając jednocześnie procedury alarmowania przewidziane wewnętrznym planem operacyjno-ratowniczym. Należy ponadto podjąć działania w obronie sąsiednich instalacji z wykorzystaniem stałych urządzeń gaśniczych zraszaczowych lub sprzętu mobilnego. Poza zraszaniem lub chłodzeniem zagrożonych obiektów w rozwiniętym pożarze powierzchniowym zbiornika może zajść konieczność zabezpieczenia przestrzeni uszczelnienia dachu pływającego zbiorników sąsiadujących poprzez wypełnienie burt pianowych pianą i jej okresowe uzupełnianie – ma to na celu zabezpieczenie przed przeniesieniem pożaru. Jeśli palący się zbiornik wyposażony jest w instalację zraszaczową, zaleca się jej natychmiastowe uruchomienie. Jeżeli nie można zachować równomierności schładzania lub próby uruchomienia instalacji zraszaczowej zbiornika podejmowane są już w fazie pożaru rozwiniętego, zachodzi ryzyko uszkodzenia konstrukcji zbiornika. W praktyce instalacja zraszaczowa jest w stanie zabezpieczyć konstrukcję zbiornika tylko w fazie pożaru nierozwiniętego, natomiast w warunkach pożaru powierzchniowego mimo kontynuacji zraszania nie można zachować w stanie nienaruszonym konstrukcji płaszcza zbiornika powyżej lustra palącej się cieczy, płaszcz zbiornika ulega destrukcji, składa się najczęściej do jego wnętrza. Zraszanie płaszcza zbiornika ma niewielki wpływ na temperaturę cieczy wewnątrz, odbiór ciepła ograniczony jest właściwie do warstw cieczy sąsiadujących bezpośrednio z płaszczem zbiornika i nie opóźnia znacząco powstawania warstwy przegrzanej. Wpływ zraszania płaszcza zbiornika na przegrzewanie się cieczy maleje ponadto wraz ze wzrostem średnicy palącego się zbiornika. Dodatkowo nieefektywne zraszanie palącego się zbiornika powoduje utratę wody, która będzie niezbędna do gaszenia palącego się zbiornika i zabezpieczania sąsiednich zbiorników i instalacji. Uszkodzenie płaszcza zbiornika może powodować składanie się jego ścian powyżej lustra cieczy, łatwo jest również określić jej poziom.

Prowadzenie skutecznych działań w natarciu na palący się zbiornik powinno powodować zauważalny efekt gaśniczy w postaci zmniejszenia intensywności pożaru w czasie około 10 do 30 min. Czas ten zależny jest oczywiście od rodzaju i powierzchni pożaru. Jeśli działania prowadzone posiadanymi siłami i środkami nie pozwalają na lokalizację pożaru i jego powierzchnia wciąż rośnie, kierujący działaniem ratowniczym powinien odstąpić od działań gaśniczych w natarciu, kontynuując działania w obronie. Ocenę prawdopodobnej efektywności działań prowadzonych przez KDR umożliwia zestawienie rzeczywistej intensywności podawania środków gaśniczych z intensywnością wymaganą, o której mowa w dalszej części opracowania. Z całą pewnością każdy KDR poczuje w tym momencie ogromny ciężar odpowiedzialności – jest to decyzja trudna i musi być podjęta z pełnym przekonaniem o braku skuteczności działań prowadzonych posiadanymi siłami i środkami. Odwlekanie w czasie tej decyzji może spowodować bezcelową utratę środków gaśniczych, w konsekwencji zaprzestanie z tego powodu działań w obronie sąsiednich instalacji, przeniesienie pożaru oraz pomniejszenie zapasu środków gaśniczych możliwych do wykorzystania podczas frontalnego ataku na palący się zbiornik.

Aby ograniczyć ryzyko wyrzutu, szczególnie w przypadku pożaru zbiornika z ropą naftową, należy pozbyć się wody zalegającej na jego dnie. Trzeba to zrobić jak najszybciej – w fazie pożaru nierozwiniętego promieniowanie cieplne umożliwia nadal wykorzystanie króćców odwadniających dno zbiornika, natomiast w fazie pożaru rozwiniętego dostęp nawet w ubraniach żaroodpornych może być ograniczony tylko do króćców zlokalizowanych na stronie nawietrznej zbiornika lub uniemożliwiony. Możliwe do podjęcia działania opóźniające wyrzut ropy ze zbiornika wskazane zostały w artykule „Zjawisko wyrzutu i wykipienia” (str. 35-38).

Odstępując od natarcia, jak również prowadząc je, należy wyznaczyć obserwatora – osobę odpowiedzialną za ciągły monitoring palącego się zbiornika pod kątem zmian sytuacji pożarowej, o ile to możliwe – kontrolę poziomu cieczy oraz położenia warstwy przegrzanej (w przypadku zbiorników jednopłaszczowych możliwość monitoringu z wykorzystaniem kamery termowizyjnej) oraz ewentualnych symptomów zbliżającego się wyrzutu [więcej w artykule „Zjawisko wyrzutu i wykipienia”].

Prace sztabu i naliczanie sił i środków

Prace sztabu i koncentracja wyznaczonych wcześniej w planach operacyjno-ratowniczych sił i środków niezbędnych do przeprowadzenia generalnego natarcia na palący się zbiornik powinny rozpocząć się niezwłocznie. Podobnie jak wezwanie specjalistów wyznaczonych dla danych scenariuszy zdarzeń w wojewódzkim planie operacyjno-ratowniczym. Wcześniejsze sformalizowanie i okresowe ćwiczenie schematu powiadamiania pracowników zakładu przyspiesza ich powołanie do pracy w ramach sztabu akcji.

Jednym z najważniejszych zadań, które będzie musiał podjąć sztab, jest naliczenie sił i środków niezbędnych do działań. I oto stajemy przed dylematem, jaką intensywność podawania środków gaśniczych przyjąć, z jakich norm, przepisów czy podręczników możemy skorzystać. Odpowiedź na to pytanie powinna właściwie paść dużo wcześniej – na etapie opracowywania i uzgadniania planów operacyjno-ratowniczych. Pierwsza na myśl przychodzi stara szkoła – pokrycie palącej się powierzchni zbiornika warstwą piany o określonej grubości, najczęściej w tym przypadku mówi się o 80 cm. Sama idea jest dobra – odciąć dopływ tlenu i po pożarze. Tylko jak ją zrealizować, jaka intensywność podawania środków gaśniczych pozwoli nam na utworzenie i utrzymanie takiej warstwy piany bez jej zniszczenia, jaki jest zalecany sposób podawania prądów w tym przypadku, czy przy dzisiejszych wymiarach zbiorników jesteśmy w stanie uzyskać wystarczający zasięg rzutu piany, wykorzystując tradycyjne działka pianowe, czy powszechnie stosowane w jednostkach ochrony przeciwpożarowej środki pianotwórcze mają odpowiednią skuteczność gaśniczą i odporność na nawrót palenia, czy…? Udowodniono, że optymalne do gaszenia pożarów cieczy palnych w zbiornikach są przeznaczone do tych celów środki typu AFFF lub AFFF AR. Podaje się je zazwyczaj z prądownic turbo o znacznie niższej liczbie spienienia, więc wytworzenie z nich warstwy piany 80 cm w warunkach pożaru zbiornika jest niemożliwe.

Jak naliczyć intensywność i zakładany czas podawania środków gaśniczych ?

Niestety w Polsce nie wypracowano standardu określającego te parametry przy gaszeniu pożarów powierzchniowych zbiorników z wykorzystaniem mobilnego sprzętu pożarniczego. Wskazówką może być § 48 pkt 1 rozporządzenia ministra gospodarki z 21 listopada 2005 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw płynnych, rurociągi przesyłowe dalekosiężne służące do transportu ropy naftowej i produktów naftowych i ich usytuowanie (DzU nr 243 z 2005 r., poz. 2063 ze zm.), w którym przyjęto intensywność podawania wodnego roztworu środka pianotwórczego do gaszenia zbiornika o dachu stałym o średnicy do 20 m - 6,6 dm3/min/m2, a dla zbiorników o większych średnicach – na każdy dodatkowy metr 0,2 dm3/min/m2. Zapis dotyczy jednak stałych instalacji gaśniczych, nie różnicuje intensywności podawania środków gaśniczych i czasu podawania w zależności od temperatury zapłonu cieczy, klasy środka pianotwórczego, a sam zapas środka wymagany w pompowni na 30 min gaszenia największego zbiornika i jego obwałowania jest niewystarczający. Ponadto przepis nie uwzględnia zapasu środków pianotwórczych niezbędnych do utrzymania efektu gaśniczego po ugaszeniu pożaru.

Odpowiedzi na pytanie, jaką intensywność i czas podawania środków gaśniczych zastosować podczas gaszenia pożaru z wykorzystaniem działek, możemy poszukiwać pośród opracowanych standardów światowych. Przykładem mogą być normy NFPA 11, PN-EN 13565 czy standard firmy Williams Fire & Hazard Control.

Właściwie każdy z tych standardów różnicuje wymaganą intensywność podawania środków gaśniczych w zależności od średnicy zbiornika, standard PN-EN 13565 wprowadza ponadto współczynniki korekcyjne zależne od rodzaju obiektu oraz skuteczności gaśniczej piany według normy PN-EN 1568-3. Zakładany czas gaszenia jest również zróżnicowany. Część standardów wprowadza dodatkowe wytyczne zalecające zwiększenie intensywności podawania wodnego roztworu środka pianotwórczego w przypadku pożarów ropy naftowej czy cieczy palnej o określonej temperaturze zapłonu lub temperaturze wrzenia. NFPA 11 dopuszcza ustalenie w takim przypadku intensywności podawania w oparciu o testy.

Jak widać, bezpośrednie porównanie tych standardów może być skomplikowane, a wynik zależy od przyjęcia wielu danych wejściowych. Spróbujmy jednak porównać wymienione standardy gaszenia pożaru powierzchniowego przykładowego zbiornika z ropą naftową o średnicy 84 m i powierzchni 5539 m2, zakładając wykorzystanie do gaszenia środka pianotwórczego o skuteczności gaśniczej i odporności na nawrót palenia 1A oraz uwzględniając zalecane w standardach zwiększenie intensywności dla ropy naftowej.

TAB 1 s 24 rgb

Sprawdzony wielokrotnie w praktyce standard firmy Williams Fire & Hazard Control wydaje się optymalny i najbardziej wiarygodny, chociażby dlatego, że po raz pierwszy w historii udało się ugasić dzięki jego zastosowaniu pożar zbiornika z benzyną o średnicy 83 m. Do 65-minutowego głównego natarcia zastosowano intensywność podawania roztworu ok. 8,6 dm³/min/m² z dwóch działek o wydajności 22,7 m³/min każde. Był to pierwszy i dotychczas jedyny w świecie ugaszony zbiornik o średnicy powyżej 60 m. Warunkiem zastosowania tego standardu jest odstąpienie od praktykowanego dotychczas natarcia okrążającego.

TAB 2 s 24 rgb

Zalecany czas podawania wodnego roztworu środka pianotwórczego ze zmienną w czasie intensywnością wynosi łącznie 115 min, w tym:

10 min – tzw. teasing, czyli „igranie z ogniem”; polega na zygzakowatym podawaniu prądu gaśniczego po całej powierzchni palącego się zbiornika w celu obniżenia temperatury strefy spalania, obniżenia prężności par, zmniejszenia intensywności spalania i ułatwienia tym samym tworzenia przyczółka pianowego – stopy pianowej (w nomenklaturze WF & HC footprint);

65 min – główne natarcie i podawanie wodnego roztworu środka pianotwórczego z odpowiednią intensywnością na powierzchnię palącego się zbiornika;

5 min – tzw. gaszenie uśmiechu, czyli działania w trakcie głównego natarcia mające na celu szybsze dogaszenie półksiężyca przy ściance zbiornika położonej od strony podawania głównych prądów gaśniczych; realizowane jest poprzez podanie dwóch dodatkowych prądów gaśniczych o mniejszej wydajności w końcowej fazie głównego natarcia;

40 min – dogaszanie i utrzymanie efektu gaśniczego, czyli dalsze podawanie prewencyjne piany ze zmniejszoną intensywnością w celu schłodzenia cieczy, konstrukcji zbiornika i uniknięcia ponownego zapłonu. Znane są w świecie przypadki, gdy z powodu zaprzestania podawania środków gaśniczych po ugaszeniu zbiornika dochodziło do ponownego pożaru.

Przygotowanie natarcia

Pomimo stosowania w trakcie dużych akcji wielu różnych schematów organizacji kierowania działaniami ratowniczymi i niewątpliwej znajomości tych zasad przez doświadczonych dowódców szczególnie istotne podczas pożarów zbiorników jest wyznaczenie dowódców odpowiedzialnych za:

Zapewnienie jednoznaczności ustawiania sprzętu w okolicach płonącego zbiornika oraz usprawnienie komunikacji w tym zakresie ułatwi w praktyce podział obwodu zbiornika zgodnie z zasadą zegara, gdzie godzinę 6 i 12 wyznacza linia wiatru pokrywająca się z linią ustawienia działek.

RYC s 33 rgb

W metodzie tej zalecane jest równoległe ustawienie działek, co przy ich wysokiej wydajności, a co za tym idzie – większej objętości prądu piany, ogranicza jej destrukcję przez strumień ciepła oraz zwiększa zasięg rzutu (wzajemne wciąganie prądów piany). Ponadto wysoka wydajność zastosowanych do gaszenia działek pozwala na podanie piany równolegle na powierzchnię zbiornika i łatwiejsze utworzenie przyczółku pianowego. Dobierając liczbę i rodzaj działek, należy jednak kierować się nie tylko ich wydajnością czy zasięgiem rzutu, lecz również mieć na uwadze maksymalny skuteczny zasięg rozpływania się piany na płonącej powierzchni cieczy, który w praktyce wynosi do 30 m. Oznacza to, że nawet mając do dyspozycji jedno działko o wystarczającej wydajności i zasięgu rzutu, dla zbiorników o średnicy ponad 70 m należy użyć dwóch działek, aby utworzyć skuteczny przyczółek pianowy. Trzeba tak dobrać odległość ustawienia działek od zbiornika, aby gęstość strumienia promieniowania ciepła, na który narażeni będą operatorzy, była jak najniższa, uwzględniając jednak wymagany zasięg rzutu.

7 aut rgb

Podawanie prądów na zbiornik

źródło: PERN SA

Skala zapotrzebowania na wodę do gaszenia i obrony sprawia, że organizacja zaopatrzenia wodnego, o ile zakład nie ma wysokowydajnej sieci hydrantowej, jest bardzo skomplikowana i wymaga specjalistycznego, niestandardowego sprzętu. Pisząc „wysokowydajna sieć hydrantowa”, mamy na myśli sieć o przekroju rurociągów 500-600 mm z punktami poboru wyposażonymi w odpowiednią do zasilenia działek liczbę nasad o średnicy od 150 do 300 mm, zasilaną z pompowni lub przez sprzęt mobilny. Jeśli zakład nie dysponuje taką siecią, zaopatrzenie wodne należy oprzeć na przetłaczaniu lub przepompowywaniu wody. Realizacja zaopatrzenia wodnego według zapotrzebowania do gaszenia zbiornika o średnicy 80 m z wykorzystaniem wyłącznie tradycyjnych linii wężowych 110 mm to prawdziwe wyzwanie. Spowodowane jest to zarówno wymaganą liczbą linii wężowych, jak i parametrami węży stanowiących wyposażenie samochodów wężowych. Zadaniu temu mogą podołać stosowane już w Polsce węże 150 lub 305 mm współpracujące z pompami o odpowiedniej wydajności. Niezależnie jednak od zastosowanych linii wężowych będą one utrudniały komunikację, może zachodzić konieczność zamykania dróg, jeśli wcześniej nie przygotowano specjalnych przejść pod drogami lub mostków przejazdowych. Przygotowując natarcie, należy jak najdłużej zachować przejezdność wszystkich dróg na terenie obiektu, a jeśli nie ma takiej możliwości, zapewnić dojazd i podmiany sprzętu oraz środków gaśniczych tam, gdzie jest to niezbędne. Siły i środki powinny być pilotowane z PPSiŚ do wyznaczonego miejsca działań przez osobę znającą teren zakładu i aktualny stan przejezdności dróg.

Przed głównym natarciem należy ponadto:

6 aut rgb

Inspekcja linii wężowych przed natarciem

źródło: PERN SA

Natarcie, czyli jaki sposób podawania piany przyjąć

Przed przystąpieniem do natarcia należy zmniejszyć intensywność i temperaturę strefy spalania oraz temperaturę powierzchni cieczy, co ułatwi tworzenie przyczółku pianowego (stopy pianowej). Takie działanie nazywane jest w żargonie strażackim „igraniem z ogniem” i polega na zygzakowatym operowaniu prądem gaśniczym nad palącą się cieczą, a przez to równomiernym schłodzeniu całej powierzchni zbiornika. Wykorzystywane jest do tego celu jedno działko.

Kolejnym krokiem jest wprowadzenie do działania pozostałych prądów gaśniczych, skierowanych równolegle na środek powierzchni zbiornika. Sterując prądami piany, wykorzystujemy oczywiście regulację w płaszczyźnie poziomej i pionowej, lecz również regulację rozproszenia strumienia piany, starając się zachować równoległość prądów. Należy pamiętać, aby przy wprowadzaniu prądów piany na zbiornik nie oddziaływać zwartym strumieniem na jego płaszcz, z uwagi na możliwość uszkodzenia rozgrzanej konstrukcji; zapobiega temu początkowe rozproszenie prądów. Po ustawieniu prądów piany we właściwej pozycji działka powinny zostać zablokowane, a potem ewentualnie korygowane tylko wtedy, jeśli zachodzi potrzeba – np. w przypadku zmiany prędkości i kierunku wiatru. Od tego momentu rozpoczyna się generalne natarcie, podczas którego zakłada się nieprzerwane podawanie prądów piany na palący się zbiornik przez około 65 min w przypadku ropy, 60 min w przypadku produktów naftowych. Przez cały ten czas piana rozpływa się po lustrze palącej się cieczy, gasząc centymetr po centymetrze pożar powierzchniowy. Prędkość podawanego strumienia piany powoduje jej przemieszczanie po powierzchni cieczy w kierunku godziny 12, następnie piana w zetknięciu z płaszczem zbiornika kierowana jest w kierunku godziny 9 oraz godziny 3. Z uwagi na to oddziaływanie mimo pokrycia pianą przeważającej części zbiornika na godzinie 6 mogą pozostać niedogaszone miejsca, a ich dogaszanie z wykorzystaniem działek głównych może być długotrwałe. Miejsce to z powodu jego kształtu nazywane jest „uśmiechem” i może zostać dogaszone w końcowej fazie głównego natarcia przez wprowadzenie dodatkowych działek o mniejszej wydajności, ustawionych na godzinie 3 i 9. Po głównym natarciu i ugaszeniu zbiornika podawanie piany ze stopniowo zmniejszaną intensywnością powinno być kontynuowane przez około 40 min, służy ono dalszemu chłodzeniu cieczy oraz elementów konstrukcyjnych, a tym samym zabezpieczeniu przed samozapłonem.

Po ugaszeniu zbiornika i jego schłodzeniu nie można zapomnieć o zabezpieczeniu prac niebezpiecznych pod względem pożarowym związanych z odpompowywaniem cieczy palnej ze zbiornika i usuwaniem uszkodzonych elementów konstrukcyjnych.

Pomimo największych starań, spełnienia najbardziej wymagających przepisów i norm budowlanych oraz przestrzegania surowych reżimów technologicznych i eksploatacyjnych prawdopodobieństwo powstania pożaru zbiornika magazynowego ropy naftowej lub paliw pozostaje wciąż realne. Póki co w ostatnich latach uczymy się przede wszystkim na błędach innych – i niech tak pozostanie jak najdłużej, niech nasza wiedza w tym zakresie przydaje się tylko na szkoleniach i ćwiczeniach.

Si vis pacem, para bellum

Tak jak wspomnieliśmy na początku, objętość tego artykułu nie pozwala na całościowe opisanie taktyki gaszenia pożarów zbiorników nawet dla jednego scenariusza. Zawiera on raczej wybrane praktyczne wskazówki i absolutnie nie aspiruje do roli podręcznika dla specjalistów w tej dziedzinie. Zabrakło miejsca na wskazanie trudności i zagrożeń, które mogą pojawić się podczas gaszenia zbiorników, sposobów radzenia sobie z pożarami „kieszeniowymi” czy opisu organizacji zaopatrzenia wodnego i wielu, wielu innych zagadnień, których znajomość kierującemu tego typu działaniami jest niezbędna. Mamy jednak nadzieję, że dla osób zainteresowanych tematyką ten artykuł stanie się impulsem do pogłębienia wiedzy w tym zakresie i okazją do dyskusji, a może również zachętą do kompleksowego opisania taktyki działań gaśniczych podczas pożarów zbiorników. Wydaje się również, że w związku z rozpoczętymi pracami nad nowelizacją rozporządzenia ministra gospodarki z 21 listopada 2005 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw płynnych, rurociągi przesyłowe dalekosiężne służące do transportu ropy naftowej i produktów naftowych i ich usytuowanie (DzU nr 243 z 2005 r., poz. 2063 ze zm.) jesteśmy również o krok od sformalizowania polskich standardów gaszenia zbiorników z wykorzystaniem mobilnego sprzętu. Nie zmarnujmy tej szansy.

Dariusz Wysocki jest koordynatorem Zespołu ZSP Centrum PERN SA, Mirosław Adamiuk koordynatorem Zespołu Zakładowej Straży Pożarnej Wschodni, Roman Jaroszewski ­– kierownikiem Działu Bezpieczeństwa Pożarowego PERN SA

[1] https://archive.aramcoworld.com/issue/199305/saudi.aramco.at.sixty.htm