Technika

Podwodne roboty

Kategoria: Technika

Pojazdy typu ROV (Remotely Operated Vehicles) to zdalnie sterowane bezzałogowe pojazdy głębinowe zdolne do zanurzania się i przebywania pod powierzchnią wody. Jakie są ich możliwości i ograniczenia?

36 2ROV należą do bardzo szerokiej gamy bezzałogowych konstrukcji oceanotechnicznych (Unmanned Underwater Vehicle), które zrewolucjonizowały prace podwodne na morzach i oceanach. Zdalnie sterowane pojazdy znacznie poprawiły standardy bezpieczeństwa prac podwodnych. Stosuje się je w przemyśle morskim, do inspekcji infrastruktury dna morskiego, monitoringu różnego rodzaju instalacji podwodnych i rurociągów, są też stałym wyposażeniem konstrukcji platform wiertniczych. Monitorują i zabezpieczają prace nurków, a samodzielnie wykonują te, których - na przykład ze względu na głębokość czy inne zagrożenia – nie jest w stanie wykonać człowiek. 

Urządzenia te znalazły zastosowanie także w archeologii podwodnej, przyczyniając się do spektakularnych odkryć wraków – Titanica, Grafa Zeppelina czy Bismarcka. ykorzystywane są w celach naukowo-badawczych, przy badaniach flory i fauny mórz i oceanów. Pracują w zbiornikach z chłodziwem w reaktorach atomowych. Znalazły też bardzo szerokie zastosowanie w wojsku – jako urządzenia służące do poszukiwań obiektów militarnych, wspierają i monitorują akcje ratownicze po zatonięciu jednostek pływających, są wykorzystywane do prowadzenia przeglądów kadłubów statków.

Historia ROV
Zanurzalny zdalnie sterowany statek morski jako pierwszy opatentował Nikola Tesla w 1896 r. Prototyp był tylko ciekawostką, a jego autor nie miał żadnego pomysłu na wykorzystanie go w praktyce. Świat dowiedział się o istnieniu pojazdów podwodnych w l966 r., gdy Amerykanie utracili w okolicach Palomares w Hiszpanii swoje cztery bomby wodorowe. Ale dopiero w latach 80. i 90. XX wieku nastąpiła ekspansja tych urządzeń do przemysłu morskiego. W 1999 r. powstały firmy: Sea Botix Inc. w San Diego (USA) oraz VideoRay LLC w Phoenixville (USA), które zdominowały rynek pojazdami klasy LCROV o (nieznanej wcześniej) masie low-cost. I tak zrodziły się klasy: Micro ROV (do 10 kg), Mini ROV (od 10 do 50 kg) i Compact ROV (od 50 do 150 kg).

Pierwszy ROV, który trafił do służby w PSP (w 2007 r.), to Video Ray Pro 3 XEGTO, zakupiony przez KP PSP w Augustowie. W 2010 r. KW PSP w Szczecinie pozyskała AC-ROV na potrzeby Ośrodka Szkolenia w Bornem-Sulinowie. Kolejnym pojazdem w szeregach PSP był Sea Botix LBV-200, zakupiony przez KM PSP we Wrocławiu w 2011 r. Rok później KW PSP w Toruniu zakupiła taki sam pojazd. Pojazd AC ROV 100 w 2014 r. znalazł się w wyposażeniu KP PSP Sejny.

Praktyczne zastosowanie w PSP
Pojazdy ROV zwiększają bezpieczeństwo i efektywność działań ratowniczo-poszukiwawczych. W dużej mierze zastępują pracę nurka-ratownika w warunkach dla niego niebezpiecznych bądź uciążliwych, ekonomizując również proces prac podwodnych prowadzonych przez jednostki PSP.

Stanowią one niezbędny element poszukiwań przyrządowych opartych na działaniach sonarów (holowanego i opuszczanego). Wykorzystywane są do potwierdzenia identyfikacji namierzonego celu. Bardzo dobrze sprawdzają się w działaniach prowadzonych przy budowlach hydrotechnicznych, w których oprócz słabej przejrzystości wody występuje duże prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji niebezpiecznej dla zdrowia i życia nurka. Podwodne roboty są używane do pracy w wodach zanieczyszczonych lub skażonych. Używa się ich do identyfikacji obiektów, a często także samych substancji. W znacznym stopniu ograniczają lub eliminują one kontakt nurków-ratowników ze zwłokami w czasie prowadzonych prac poszukiwawczych. Co istotne, ROV umożliwiają monitorowanie na bieżąco zachowania nurków pod wodą, efektów ich pracy, a także parametrów, takich jak: głębokość, czas pracy i przejrzystość wody. Podgląd pozwala korygować działania nurków w razie potrzeby, a także pozwala na natychmiastową interwencję w sytuacjach awaryjnych.

Zalety ROV
Pojazdy te są drogie, zwiększają jednak w znacznym stopniu bezpieczeństwo prac podwodnych prowadzonych przez jednostki PSP. Wykorzystuje się je w każdych warunkach hydrometeorologicznych, na małych, średnich i dużych głębokościach, a także w wodach skażonych i zanieczyszczonych. A co robią? Umożliwiają bieżące monitorowanie sytuacji pod powierzchnią wody, zapisują wykonywane czynności (dokumentowanie wizyjne działań), na bieżąco monitorują prace nurków, mogą także samodzielnie wykonywać zadania przewidziane dla nurków-ratowników.

Małe gabaryty pojazdów umożliwiają penetrację niewielkich zamkniętych pomieszczeń (przewróconych lub zatopionych jednostek pływających).
Można je też wykorzystywać jako platformy dla sonarów, magnetometrów lub innych urządzeń. Penetrują dno w promieniu od 50 od 150 m (w zależności od modelu).
Pojazd może obsługiwać jedna osoba, a koszty jego eksploatacji są niskie. Waga wszystkich urządzeń systemu (pojazd, kablolina, manipulator, agregat prądotwórczy) nie przekracza 50 kg. Cały system mieści się w osobowym samochodzie operacyjnym.

ROV mają też wady:
- wysoki koszt jednorazowego zakupu,
- wysokie koszty napraw (brak autoryzowanych serwisów w naszym kraju),
- konieczność zakupu systemu pozycjonowania pojazdu pod wodą (dodatkowe koszty),
- okresowa potrzeba udziału w działaniach kabinowej lub zadaszonej łodzi motorowej,
- konieczność systematycznego treningu i szkolenia operatorów pojazdów.

Akcja z Video Ray Pro 3 XEGTO
Pojazd ten jest wykorzystywany w działaniach Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w KP PSP Augustów. Zintegrowano go z sonarem P900E (miniaturowy wielostrumieniowy sonar obrazowania), wyposażony jest także w system pozycjonowania USBL.

Wraz z dwuosobową obsługą został 25 maja 2009 r. zadysponowany do określenia przyczyny katastrofy morskiej kutra rybackiego WŁA-127, który zaginął 30 kwietnia 2009 r. na Morzu Bałtyckim w okolicach duńskiej wyspy Bornholm. Pojazd miał wspomóc działania okrętu ratowniczego ORP „Lech”, należącego do Dywizjonu Okrętów Wsparcia MW. Strażakom przydzielono następujące zadania: penetrację pomieszczenia ładowni kutra umiejscowionej w części dziobowej kutra, penetrację pomieszczenia socjalnego załogi w najniżej położonej części rufowej oraz postawienie wraku w celu przeprowadzenia inspekcji prawej burty.

Penetracja wraku zakończyła się 28 maja około godz. 22.00. Zebrane materiały – nagrania z kamer pojazdu podwodnego zostały przekazane dowództwu okrętu, które zabezpieczyło je do dalszego postępowania wyjaśniającego okoliczności zatonięcia kutra. ROV mógł wykonać dokumentację dzięki swoim małym wymiarom (długość – 30,48 cm, szerokość – 22,5 cm, wysokość – 22,9 cm, głębokość pracy –140 m) i bardzo dobrej mobilności. Marynarka Wojenna nie miała wówczas pojazdów tej klasy przeznaczonych do realizowania takich zadań.

36 1

Wespół zespół
Na świecie eksploatowanych jest obecnie około 6 tys. pojazdów ROV. Stały się one nieodzowną pomocą w pracach podwodnych. Na stałe wpisały się też w działania ratowniczo-poszukiwawcze prowadzone przez strażaków. Działają na najbardziej niebezpiecznych i szkodliwych odcinkach bojowych, wyręczając w ten sposób nurka-ratownika, który jest ostatnim elementem biorącym czynny udział w prowadzonych pracach podwodnych.

Należy jednak pamiętać, że to tylko urządzenia elektroniczne, przy których czuwa ratownik. Właśnie jego praca, umiejętność obsługi, umiejętność identyfikacji obiektów podwodnych decydują o sukcesie prowadzonych działań. Roboty, mimo zaawansowanej automatyki, mogą ulec awarii, zaplątać się w sieci rybackie, liny lub inne podwodne przeszkody. Niezbędny w ekipie sonarowej jest nurek, który w razie potrzeby pomoże wydobyć urządzenie na powierzchnię.
Pojazdy ROV mają i zalety, i wady, niemniej jednak w znaczny sposób ekonomizują one pracę grup wodno-nurkowych PSP. Pozwalają na bezpieczne wykonanie zadania w małym zespole roboczym.

Mł. kpt. Marek Narel jest dowódcą JRG w KP PSP w Augustowie.