Historia i tradycja

Związek Floriański

Kategoria: Historia i tradycje

 

Kończy się rok obchodów setnej rocznicy powstania Związku Floriańskiego. Zasady, przekonania i postawa działaczy były przesłanką do określania ich mianem Rycerzy Świętego Floriana.

W pierwszym okresie formowania się Związku jego członkowie zasilali Legiony Piłsudskiego, następnie walczyli w Powstaniu Wielkopolskim w 1918 r. i w obronie Lwowa (1919). Znaleźli się też w szeregach powstańców śląskich (1919, 1920 i 1921). Szacuje się, że do Polskiej Organizacji Wojskowej zapisało się około 65 tys. strażaków. Była to niebagatelna liczba w skali kraju. Granice państwa, mimo odzyskania niepodległości, nie były do końca ustalone i bezpieczne. Na Górnym Śląsku miał się odbyć plebiscyt. W lipcu 1920 r. w odpowiedzi na apel naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego prezes Związku Floriańskiego Bolesław Chomicz zadeklarował gotowość całego ruchu strażackiego do walki z sowiecką Rosją. Strażacy brali udział w bitwie warszawskiej, która zmusiła Rosjan do odwrotu. Przykład rycerskiej postawy dał m.in. Alfred Grohman, strażak z Łodzi, potomek niemieckich przemysłowców, całkowicie oddany Polsce i pożarnictwu. Był dowódcą Łódzkiej Straży Ogniowej i członkiem zarządu głównego Związku Floriańskiego. W 1918 r. zorganizował w swoim mieszkaniu skład broni i amunicji, które dostarczano konnymi wozami strażackimi organizującemu się Wojsku Polskiego. W 1920 r. brał czynny udział w wojnie z Rosją. To nie był odosobniony przypadek w strażackiej braci.

Pomoc Górnoślązakom

Działacze Związku Floriańskiego jako jedni z niewielu wspierali dążenia propolskich Górnoślązaków podczas powstań śląskich. Na pruskim wówczas Śląsku brakowało polskich struktur pożarniczych. Związek Floriański utrzymywał więc kontakt z Polskim Komisariatem Plebiscytowym w Bytomiu. Dostarczał podręczniki i czasopisma w języku polskim, a w polskiej prasie pożarniczej publikował artykuły o górnośląskim pożarnictwie. W styczniu 1921 r. ukazała się na łamach „Przeglądu Pożarniczego” odezwa: „Śpieszmy złożyć ofiarę na plebiscyt na Górnym Śląsku”, w której apelowano do strażaków o składanie funduszy do Komisariatu Plebiscytowego w Bytomiu. Redakcja zwróciła uwagę, że w trzy lata po odzyskaniu niepodległości dzieło zjednoczenia ziem polskich nie zostało zakończone. Odezwa kończyła się stwierdzeniem, że 60 tys. strażaków w Polsce, zjednoczonych pod sztandarami Związku Floriańskiego, musi zaważyć na szali zwycięstwa wysiłków narodowych dążących do odzyskania Śląska.

Sprzęt to podstawa

Brak profesjonalnego sprzętu i inne niedomagania jednostek w terenie to strażacka rzeczywistość, z której zdawali sobie sprawę działacze Związku. Z ich inicjatywy powstała w Warszawie w 1919 r. firma Składnica Strażacka (późniejsza nazwa: Składnica Straży Pożarnych). Działała w formie spółdzielni. Punkt 18 statutu określał, że właścicielami akcji mogą być jedynie obywatele państwa polskiego i polskie organizacje prawne, w szczególności towarzystwa straży pożarnych, instytucje komunalne, czyli gminy i sejmiki. W 1924 r. otwarto w Grodzisku Mazowieckim wytwórnię sprzętu Pożarniczego z kilkoma działami. Był to ewenement na skalę europejską. Cztery lata później wyprodukowano pierwszą w tej firmie motopompę (wydajność 300 l/min.). Nazwano ją „Florianką”, na cześć patrona Związku. Zabudowywano samochody pożarnicze, produkowano wozy konne, sikawki ręczne, drabiny, odznaki korporacyjne i wiele innych akcesoriów. Pomysł utworzenia spółdzielni strażackiej spodobał się także działaczom z Poznania i Krakowa. W Poznaniu powstała Składnica Przyrządów i Przyborów Pożarniczych Wielkopolskiego Związku Straży Pożarnych, zaś w 1929 r. – Składnica Związku Straży Pożarnych Województwa Krakowskiego. Obie działały jako podmioty pośredniczące w sprzedaży oraz trudniły się doradztwem.

Wyszkolenie i propaganda

Priorytetem działaczy Związku było prowadzenie szkoleń i zakładanie nowych jednostek tam, gdzie istniało zagrożenie pożarami. Organem wykonawczym było Biuro Związku, na czele ze Stanisławem Arczyńskim z Częstochowy. Organizowano strażackie szkolenia w terenie, np. wyszkolono około 30 instruktorów, na czele z Bolesławem Pachelskim. We współpracy z malarzem Bronisławem Gembarzewskim przygotowany został projekt jednolitego umundurowania dla strażaków. Wznowiono wydawanie „Przeglądu Pożarniczego”, w którym zamieszczono stałą rubrykę „Związek Floriański”. Informowano w niej o prowadzonych szkoleniach, nakłaniano do zapisywania się na kursy, publikowano nazwiska odznaczonych strażaków i działaczy, relacjonowano wydarzenia z życia małych jednostek, publikowano także pierwsze artykuły historyczne. W 1921 r. Związek Floriański skupiał 1084 straży pożarnych (w 1917 r. było ich 169).

W jedności siła

Zjednoczenie polskich straży pożarnych w jeden związek krajowy było nadrzędnym celem działaczy. Szczególne starania czynili: Bolesław Chomicz (Związek Floriański), Alfred Zagórski (Krajowy Związek Straży Pożarnych ze Lwowa) i Emil Jahnke (Wielkopolski Związek Straży Pożarnych). Zaplanowali ogólnopolski zjazd na 1920 r. W jego przeprowadzeniu przeszkodziła wojna z Rosją. Następny termin wyznaczono na 8 i 9 września 1921 r. Ukoronowaniem zjazdu była uchwała o połączeniu wszystkich związków dzielnicowych i utworzeniu Głównego Związku Straży Pożarnych RP. Poza jego strukturami pozostały jedynie straże pożarne z Górnego Śląska. W 1922 r. przyłączono wschodnią część tego regionu do Polski. Związek Straży Pożarnych Województwa Śląskiego powstał w 1924 r. Kilka dni po jego utworzeniu działacze podjęli uchwałę o przystąpieniu do Głównego Związku Straży Pożarnych RP. W tym momencie dokonało się całkowite zjednoczenie polskiego pożarnictwa. Sam Związek Floriański nie przestał jednak funkcjonować, wchodził formalnie w skład GZSP RP i rozwijał działalność pożarniczą na terenie byłego Królestwa Polskiego i ziemiach wschodnich, aż do utworzenia tam związków wojewódzkich.

Marzenia o muzeum

Związek Floriański kładł nacisk na wszechstronny rozwój ochrony przeciwpożarowej. Ale nie tylko. Po roku od jego założenia Leon Ostaszewski – redaktor naczelny „Przeglądu Pożarniczego” apelował na łamach pisma o utworzenie muzeum strażackiego. Apel powtórzył w 1919 r. Konstanty Wysznacki. Jego zdaniem gromadzone pamiątki należało przekazywać sukcesywnie do biura Związku Floriańskiego w Warszawie. Na bazie kolekcji miałoby powstać w przyszłości ogólnopolskie muzeum strażackie. Do powołania takiej placówki nawoływał także Stanisław Pągowski – wieloletni działacz Związku Floriańskiego. Dążenia te ziściły się dopiero w 1975 r., z chwilą powstania Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach.

Placówka przechowuje kolekcję pamiątek dotyczących Związku Floriańskiego [pisaliśmy o nich w PP nr 4/2016]. W maju tego roku otwarto w CMP wystawę „W jedności siła. 100-lecie powstania Związku Floriańskiego”. W ubiegłym miesiącu odbyła się też konferencja naukowa „Muzealnictwo pożarnicze w Polsce na tle dziejów ochrony przeciwpożarowej”. W ten sposób dyrekcja, pracownicy i przewodnicy muzeum przekazują wiedzę o spuściźnie Związku Floriańskiego. Dodajmy, że Związek Floriański zakończył działalność 18 października 1926 r., czyli po 10 latach aktywnego i owocnego funkcjonowania.

 

Literatura

[1] T. Olejnik, Z Strażackie Związki Pożarnicze, [w:] Muzealny Rocznik Pożarniczy, t.1, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa – Łodź 1990.
[2] „Przegląd Pożarniczy”, egzemplarze z lat 1917-1926.

 Podpis do zdjęć:

1. Ogólnopolski zjazd straży pożarnych w Warszawie w 1916 r., na którym powołano Związek Floriański (fot. zbiory CMP)
2. Kurs pożarniczy w Warszawie, 1917 r. Czwarty od lewej siedzi B. Chomicz, piąty J. Tuliszkowski (fot. zbiory CMP)
3. Kurs instruktorski w Łodzi, 1922 r. Trzeci od lewej siedzi J. Tuliszkowski, drugi od prawej B. Pachelski (fot. zbiory CMP)
4. Strona tytułowa „I Rocznika Związku Floriańskiego”, publikacji wydawanej cyklicznie w formie sprawozdania (zbiory CMP)
5. Odznaka pamiątkowa Dzielnicowych Kursów Pożarniczych Związku Floriańskiego, nadawana od 1918 r. (zbiory CMP)

Dariusz Falecki jest naczelnikiem Wydziału Naukowo-Oświatowego w Centralnym Muzeum Pożarnictwa

grudzień 2016