Historia i tradycja

Pogromca burz

Kategoria: Historia i tradycje

Dźwięk dzwonu wyznacza rytm dnia, oznajmia doniosłe wydarzenia państwowe. O dzwonach pisano poematy i pieśni. Używano ich także jako narzędzi alarmowych. Ten wątek historii prezentuje Centralne Muzeum Pożarnictwa na przykładzie dzwonów burzowych i alarmowych.

Największy dzwon w historii ludzkości – Great Bell of Dhammazedi ważył 297 ton. Odlano go w 1484 r. w Birmie dla wyznawców Buddy. Inne słynne dzwony to londyński Big Ben i rodzimy dzwon Zygmunta z katedry wawelskiej. Sztuka odlewania dzwonów dotarła do Polski z Europy Zachodniej. W dobie renesansu znane ludwisarnie znajdowały się w dużych miastach. W Gdańsku ludwisarstwem trudniła się rodzina Benningów, w Krakowie Hans Beham, w Poznaniu bracia Koysche. Na Śląsku odlewano dzwony w Nysie, Brzegu, Strzelnie, Jeleniej Górze i Lubinie. Silnym ośrodkiem ludwisarstwa był Wrocław.

Do najstarszych istniejących ludwisarni w Polsce należy zakład Felczyńskich, założony w 1808 r. w Kałuszu koło Stanisławowa (obecnie na Ukrainie). W 1912 r. powstała działająca do dziś filia firmy Felczyńskich w Przemyślu. Potomkowie Felczyńskich prowadzili ludwisarnię w Taciszowie koło Gliwic. W Węgrowie na Mazowszu funkcjonuje od końca XIX w. ludwisarnia Antoniego Włodkowskiego, którą po jego bezpotomnej śmierci zakupił Jakub Kruszewski.

Wiara i fizyka

Skąd dzwony w historii pożarnictwa? Do największych zagrożeń zaliczano od wieków burze i nawałnice. Według wierzeń ludowych podczas burzy toczyła się walka pomiędzy siłami dobra i zła. Przerażeni mieszkańcy wsi i miast modlili się do św. Floriana, św. Michała i św. Donata. W oknach wystawiali gromnice. W krajach katolickich dzwoniło się w małe dzwonki loretańskie, aby piorun nie trafił w zabudowania gospodarcze. Podczas nawałnic alarm burzowy ogłaszały dzwony kościelne. W odległych od kościoła osadach, szczególnie w terenie górzystym, budowano drewniane wolnostojące dzwonnice. Wierzono, że siła dźwięku oddala pioruny, nawałnice i wichury w inne strony. Z jednej strony była to moc wiary, z drugiej – istniało racjonalne wytłumaczenie tego zjawiska. Intensywny dźwięk dzwonu wzbudzał w powietrzu fale akustyczne, wywołujące drganie cząsteczek pary wodnej w burzowej chmurze. Drgające cząsteczki zagęszczały się i tworzyły krople deszczu, które przejmowały ładunek elektryczny, powodując osłabienie potencjału elektrycznego burzy.

Profesja dzwonnika

Pożar postrzegano obok wojny jako największy kataklizm. Na dzwonach burzowych umieszczano łacińską sentencję: Vivos voco, mortuos plango, fulgura frango (Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, pioruny kruszę). Powodzenie w walce z żywiołem wymagało wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za podniesienie alarmu, czyli dzwonnika. Do jego obowiązków należało wypatrywanie nadciągającej burzy. Dzwonnik obchodził okoliczne wzniesienia, a gdy dostrzegł granatowe chmury, śpieszył na wieżę kościelną i bił energicznie w dzwon. Alarm burzowy zmuszał do zachowania szczególnej ostrożności i przygotowania podręcznego sprzętu gaśniczego: szpryc, wiader i beczek z wodą. Praca dzwonnika należała do niebezpiecznych zajęć. Pioruny uderzały bowiem w najwyższe punkty okolicy, którymi były wieże kościelne. Zdarzało się, że dzwonnik wtedy ginął.

Dzwon burzowy w CMP

Centralne Muzeum Pożarnictwa posiada kolekcję kilkunastu różnego typu dzwonów. Największe zaciekawienie budzi wolnostojący dzwon zawieszony na drewniej konstrukcji. Jego średnica wynosi 46,5 cm. Odlano go ze spiżu. Składa się z: jarzma, korony, hełmu dzwonu, serca, kuli i ogona. Zasięg jego słyszalności wynosił około 4 km. Przekazała go do muzeum w 1975 r. Ochotnicza Straż Pożarna Grodziec (koło Będzina, woj. śląskie). Uruchomienie go podczas oprowadzania wycieczek wzbudza poruszenie zwiedzających.

Najstarszy dzwon w kolekcji CMP datowany jest na 1739 r. i pochodzi z Siewierza (woj. śląskie). Na płaszczu zachowała się inskrypcja: Ten dzwon dla wygody pospólstwa siewierskiego, A.D 1739. Fundatorami byli mieszczanie siewierscy. Do muzeum trafił w 1977 r., jako dar od Ochotniczej Straży Pożarnej w Siewierzu. W muzealnej kolekcji większość tego typu eksponatów to dzwony alarmowe straży pożarnych zawieszane na remizach. Dzwony alarmowe umieszczano także na sikawkach powozowych. Gdy podczas pożaru gromadziły się tłumy gapiów i blokowały wozom konnym straży pożarnej drogi dojazdowe, dźwięk dzwonu zmuszał do zachowania ostrożności i ustąpienia miejsca pędzącym strażakom.

Dariusz Falecki jest naczelnikiem Wydziału Naukowo-Oświatowego w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach.

 

Fot. 1. Wolnostojąca dzwonnica w zbiorach CMP, fot. Dariusz Falecki fot. 2. Na pierwszym planie dzwon z Siewierza. W tle kolekcja dzwonów używanych w remizach do czasu rozpowszechnienia się syren alarmowych, fot. Dariusz Falecki

Fot. 1. Wolnostojąca dzwonnica w zbiorach CMP, fot. Dariusz Falecki

Fot. 2. Na pierwszym planie dzwon z Siewierza. W tle kolekcja dzwonów używanych w remizach do czasu rozpowszechnienia się syren alarmowych, fot. Dariusz Falecki

 

Literatura

[1] S. Gierlotka, Dzwony. Historia, technika ich wykonywania i napędy, Katowice 2013.

listopad 2016